KolejowyTransport

Wykolejenie pociągu z ropą na Mazowszu! Wagony wypadły z szyn

Dziewięć wagonów wypadło z torów, z czego sześć wywróciło się, zsuwając się z nasypu kolejowego

We wtorek rano w rejonie Jaroszowej Woli niedaleko Piaseczna doszło do groźnego incydentu. Pociąg towarowy relacji Szczecin-Chełm, przewożący olej napędowy, wykoleił się, poważnie uszkadzając infrastrukturę torową. Na szczęście zdarzenie nie spowodowało ofiar ani wycieków, ale jego skutki będą odczuwalne przez co najmniej kilka dni.

Wykolejenie pociągu w Jaroszowej Woli

Wykolejenie pociągu miało miejsce w nocy z poniedziałku na wtorek. Spośród 35 wagonów aż dziewięć wypadło z torów, z czego sześć wywróciło się, zsuwając się z nasypu kolejowego, a trzy pozostały na szynach. Teren wokół miejsca wypadku został niezwłocznie zabezpieczony przez odpowiednie służby. Na miejscu działają nie tylko strażacy, ale również funkcjonariusze policji, Straży Ochrony Kolei oraz żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

Czytaj też: Wykolejenie pociągu w Katowicach. Służby: To nie był sabotaż

Pomimo poważnego charakteru wykolejenia, służby ratownicze działające na miejscu nie stwierdziły wycieków oleju napędowego z cystern. Jak poinformował bryg. Łukasz Darmofalski z Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie, cały przewożony ładunek pozostaje bezpieczny, a obowiązek przepompowania paliwa spoczywa na przewoźniku. To bardzo istotna informacja z punktu widzenia ochrony środowiska oraz bezpieczeństwa lokalnych mieszkańców.

Naprawa potrwa kilka dni

PKP PLK podkreśla, że ruch pociągów pasażerskich w tym rejonie nie został zakłócony, co pozwala uniknąć większych utrudnień komunikacyjnych dla mieszkańców Mazowsza i osób podróżujących przez tę część województwa. Pierwsze analizy wskazują, że przyczyną wykolejenia mogła być awaria sieci trakcyjnej, prawdopodobnie wynikająca z panujących niskich temperatur, które negatywnie wpłynęły na stan infrastruktury.

Czytaj też: Gospodarka Rosji u schyłku imperium carów: między modernizacją a tradycją

Obecnie trwają intensywne prace przy usuwaniu skutków zdarzenia. Wymaga to zarówno ponownego ustawienia wykolejonych wagonów na torach, jak i naprawy uszkodzonej infrastruktury, w tym torowiska oraz ewentualnych elementów sieci trakcyjnej. Prace są prowadzone z zachowaniem wszelkich środków ostrożności, aby uniknąć dodatkowych zagrożeń i jak najszybciej przywrócić pełną funkcjonalność trasy. PKP PLK zapewnia, że dołoży wszelkich starań, by możliwie jak najszybciej zakończyć naprawy, choć już teraz wiadomo, że mieszkańcy i lokalne władze muszą uzbroić się w cierpliwość, bo potrwa to co najmniej kilka dni. Wykolejenie pociągu w Jaroszowej Woli będzie zapewne analizowane także w kontekście przyszłych działań prewencyjnych na innych odcinkach sieci kolejowej, zwłaszcza w sezonie zimowym. A przynajmniej mamy taką nadzieję.

Wykolejenie pociągu pod Krakowem. Ktoś zniszczył szyny?

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button