E-commerce

Paczki z Chin zalewają Europę! Import do UE wzrósł o 26%

Rosnący import tanich paczek z Chin wystawia na ciężką próbę europejskich producentów

W ostatnich latach Europa znalazła się pod prawdziwym naporem tanich paczek z Azji, głównie z Chin. Import paczek e-commerce spoza Unii Europejskiej osiągnął nowy rekord. W ciągu ubiegłego roku do UE napłynęło aż 5,8 miliarda paczek o wartości jednostkowej do 150 euro. To wzrost aż o 26% w porównaniu do poprzedniego roku i dla porównania średnio jedna przesyłka miesięcznie dla każdego mieszkańca Wspólnoty. Takie liczby nie tylko imponują, ale i niepokoją, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa produktów i uczciwej konkurencji.

Skąd ten boom na paczki z Chin?

Europejczycy coraz chętniej robią zakupy na platformach takich jak AliExpress, Shein, Temu czy JD.com. Kuszące ceny, bogaty wybór produktów oraz dynamiczne kampanie marketingowe doprowadziły do lawinowego wzrostu transakcji transgranicznych. Mimo że tempo wzrostu zaczęło się nieco stabilizować, to wolumen przesyłek nie przestaje rosnąć. Od 2022 roku ilość paczek z Chin i innych krajów Azji wzrosła ponad czterokrotnie, co stawia ogromne wyzwania przed unijnymi systemami celnymi.

Z danych Komisji Europejskiej wynika bowiem, że państwa członkowskie UE mają coraz większe trudności z kontrolą zawartości przesyłek. W praktyce sprawdzenie każdej paczki staje się niewykonalne, co prowadzi do ryzyka przedostawania się na rynek niebezpiecznych lub fałszywie zadeklarowanych produktów. Według szacunków Komisji, nawet dwie trzecie paczek jest zaniżanych pod względem wartości, by uniknąć cła. Taka praktyka nie tylko godzi w konsumentów, ale i w lokalne firmy, które nie są w stanie konkurować cenowo przy zachowaniu przepisów i norm jakości.

Czytaj też: Unia oraz Chiny doszły do porozumienia. Pekin zaciera ręce

Rosnący import tanich paczek z Chin wystawia na ciężką próbę europejskich producentów, szczególnie w sektorach takich jak odzież, elektronika użytkowa czy akcesoria domowe. Niemożność konkurowania ceną, brak równego dostępu do konsumentów oraz opóźnienia w adaptacji technologicznej sprawiają, że wielu przedsiębiorców traci udziały rynkowe. Dlatego eksperci podkreślają potrzebę szybkich i zdecydowanych działań wspierających lokalne firmy.

Co dalej z paczkami z Chin?

W odpowiedzi na rosnący napływ przesyłek z Chin, UE wdraża szereg działań legislacyjnych i administracyjnych. Zaplanowano szybsze wygaszenie zwolnienia z VAT dla małych przesyłek spoza Wspólnoty. Od lipca obowiązywać ma również stała opłata w wysokości 3 euro za każdy importowany produkt. Planowane jest także wprowadzenie europejskiej opłaty manipulacyjnej, która ma wejść w życie jeszcze w tym roku. Celem tych działań jest nie tylko zwiększenie wpływów budżetowych, ale przede wszystkim wyrównanie szans na rynku wewnętrznym.

Czytaj też: UE bierze się za paczki z Chin. Nowy podatek już w przyszłym roku

Jednak zamiast wycofywać się z Europy, chińskie firmy inwestują w lokalną infrastrukturę. Budują magazyny na terenie Unii, aby móc realizować dostawy lokalnie. Takie podejście pozwala nie tylko omijać część kosztów importowych, ale też znacznie skrócić czas dostawy. Platforma Temu, która staje się coraz silniejszym konkurentem dla Amazona, dąży do tego, aby aż 80% zamówień w Europie realizować z magazynów lokalnych. Tego typu działania stanowią element długofalowej strategii ekspansji i adaptacji do nowych realiów regulacyjnych.

Temu i Amazon dominują w e-commerce! Chińczycy zaraz przegonią Amerykanów

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button