LotniczyTransport

Katastrofa samolotu UPS w USA. Gigant już nie reaktywuje floty

Flota szerokokadłubowych MD-11 nie powróci już do służby UPS

Tragiczna katastrofa samolotu UPS w Stanach Zjednoczonych w listopadzie ubiegłego roku nie tylko zakończyła życie 15 osób, lecz również definitywnie zamknęła rozdział w historii frachtowców McDonnell Douglas MD-11. Firma zdecydowała bowiem, że jego flota szerokokadłubowych MD-11 nie powróci już do służby. Co więcej, gigant zapowiedział natychmiastowe przyspieszenie planu ich wycofania i zastąpienie nowocześniejszymi samolotami Boeing 767.

Tragiczna katastrofa samolotu UPS i jej skutki

Do tragedii doszło 8 listopada na lotnisku w Louisville w Kentucky, kiedy to podczas startu katastrofie uległ jeden z samolotów MD-11. W toku śledztwa wykazano, że katastrofa samolotu UPS była wynikiem zmęczenia materiału. Silnik wraz z pylonem, który mocował go do skrzydła, oddzielił się od konstrukcji w wyniku pęknięć strukturalnych. Śledztwo, prowadzone przez Narodową Radę Bezpieczeństwa Transportu (NTSB), wciąż trwa, jednak już wiadomo, że tego typu problem nie był nowy. Podobne przypadki odnotowano wcześniej, co zostało udokumentowane w serwisowym biuletynie Boeinga aż 14 lat wcześniej.

Czytaj też: Katastrofa samolotu UPS. Śledczy wykryli pęknięcia przy silniku

Po wypadku Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) natychmiast wydała zakaz lotów dla wszystkich samolotów MD-11 używanych przez UPS, FedEx i Western Global Airlines, zawieszając ich eksploatację do czasu zakończenia inspekcji i ewentualnych prac naprawczych. W obliczu tak poważnych problemów technicznych i utraty zaufania do floty MD-11, kierownictwo UPS postanowiło nie czekać na ewentualne zezwolenie FAA na ponowne użycie samolotów. Firma ogłosiła, że całkowicie i nieodwracalnie wycofa 27 maszyn tego typu. Zamiast tego zainwestuje w nową generację Boeingów 767-300, które są bardziej ekonomiczne, dwusilnikowe i łatwiejsze w utrzymaniu. 

Nowe samoloty będą odbierane sukcesywnie. 18 egzemplarzy ma trafić do UPS w ciągu najbliższych 15 miesięcy, z czego aż 15 już w bieżącym roku. Te maszyny, choć mniejsze i o niższym udźwigu niż MD-11, oferują bardziej zrównoważone koszty eksploatacyjne i łatwiejszą integrację z nowoczesnymi systemami logistycznymi. Decyzja ta wiąże się z ogromnym kosztem. UPS dokona odpisu podatkowego w wysokości aż 137 milionów dolarów, uwzględniając utratę wartości floty MD-11. Dodatkowo, firma szacuje, że do połowy roku wyda kolejne 100 milionów dolarów na leasing maszyn zastępczych i współpracę z liniami partnerskimi. 

Co dalej z MD-11 w innych flotach?

Mimo uziemienia MD-11, UPS zdołało utrzymać zdolności operacyjne w krytycznym, czwartym kwartale roku. Część samolotów została przesunięta z innych regionów, zwiększono przewozy drogowe, a brakujące moce uzupełniono leasingiem zewnętrznych maszyn. Te działania pokazały, że firma może funkcjonować bez MD-11, co utwierdziło kierownictwo w decyzji o całkowitym wycofaniu tego modelu.

Czytaj też: Lockheed Martin triumfuje! Rok 2025 był rekordowy dla samolotu F-35

W przeciwieństwie do UPS, FedEx nie zrezygnował jeszcze ze swoich MD-11 i zapowiada ich ewentualny powrót do służby w marcu. Jednak niepewność związana z decyzją FAA, możliwe kosztowne naprawy oraz presja na modernizację floty sprawiają, że przyszłość tego modelu w lotnictwie cywilnym wygląda coraz bardziej niepewnie. Katastrofa samolotu UPS może zatem stać się symbolicznym końcem ery MD-11, konstrukcji, która przez lata była fundamentem globalnego transportu lotniczego, lecz ostatecznie nie sprostała współczesnym wymaganiom bezpieczeństwa i efektywności. 

Katastrofa samolotu w USA! Maszyna zamieniła się w kulę ognia

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button