W niedzielne południe na krakowskim lotnisku w Balicach doszło do incydentu, który wywołał krótkotrwałe zakłócenie w funkcjonowaniu portu i zaangażował służby. Wszystko przez nieodpowiedzialny żart jednego z pasażerów z Portugalii, który w trakcie odprawy poinformował, że w jego bagażu znajduje się bomba. Ogłoszono alarm, a na lotnisku zjawili się funkcjonariusze służb bezpieczeństwa.
Fałszywy alarm bombowy na krakowskim lotnisku
Alarm bombowy został wywołany przez 65-letniego Portugalczyka podczas odprawy pasażerskiej na lotnisku, przed lotem do Lizbony. Kiedy pracownik Służby Ochrony Lotniska zadał rutynowe pytanie o zawartość bagażu, zagraniczny podróżny niespodziewanie odpowiedział, że… ma przy sobie bombę. Taka deklaracja, nawet jeśli wypowiedziana w formie żartu, nie pozostawia służbom pola do interpretacji. Na miejsce natychmiast wezwano funkcjonariuszy Placówki Straży Granicznej, którzy zabezpieczyli teren i po przeprowadzeniu wstępnej analizy sytuacji przystąpili do działań minersko-pirotechnicznych.
Czytaj też: Polskie miasta najszybciej rozwijającymi się w Europie. Na 20 miast połowa jest z Polski!
Zarówno mężczyzna, jak i jego bagaż zostali dokładnie sprawdzeni. Nie wykryto żadnych materiałów niebezpiecznych ani ładunków wybuchowych. Funkcjonariusze przesłuchali mężczyznę, który najwyraźniej nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji i przyznał, że jego wypowiedź była jedynie żartem. Mimo wyrażonej skruchy Portugalczyk otrzymał mandat w wysokości 500 zł. Dodatkowo, zgodnie z decyzją kapitana samolotu, nie został dopuszczony na pokład maszyny lecącej do Lizbony. Oznacza to, że jego niefrasobliwość zakończyła się nie tylko grzywną, ale również koniecznością zmiany planów podróży.

im.1 Pułku Strzelców Podhalańskich
Surowe podejście do ”żartów” o bombach
Służby przypominają, że jakiekolwiek wypowiedzi dotyczące materiałów wybuchowych, nawet jeśli wypowiadane w tonie żartu, są traktowane z pełną powagą. Obowiązujące przepisy oraz procedury nie przewidują pobłażliwości dla nieodpowiedzialnych zachowań. Osoby, które zdecydują się na podobne “dowcipy”, muszą liczyć się nie tylko z sankcjami finansowymi, ale również z możliwym zakazem wejścia na pokład czy postępowaniem sądowym.
Czytaj też: Lotnisko Kraków Airport wstrzymało loty! Bomba w samolocie Ryanair?
Niedzielny alarm na lotnisku w Krakowie nie jest niestety odosobniony. Z danych za ubiegły rok wynika, że tylko w samym Krakowie funkcjonariusze przeprowadzili ponad sto interwencji na terenie terminala lub na pokładach samolotów. W ich wyniku wystawiono mandaty na łączną kwotę przekraczającą 30 tysięcy złotych. W 12 przypadkach sprawy skierowano do sądu, a 15 osób pouczono. Warto również podkreślić, że działania minersko-pirotechniczne zostały podjęte ponad 270 razy. Efektem tych czynności były mandaty o łącznej wartości przekraczającej 20 tysięcy złotych.
Ukrainka chodziła po lotnisku z napisem „bomba”! Szybka reakcja służb






