Kolejna katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Pod Barceloną w wyniku osunięcia muru skalnego na przejeżdżający pociąg zginął maszynista, a dziesiątki pasażerów odniosło obrażenia. Do wypadku doszło zaledwie dwa dni po katastrofie w Adamuz, w której zginęły co najmniej 42 osoby.
To już druga katastrofa kolejowa w Hiszpanii
Kolejna katastrofa kolejowa w Hiszpanii. We wtorek w prowincji Barcelona, pomiędzy miejscowościami Gelida i Sant Sadurní d’Anoia, w czasie przejazdu lokalnego pociągu sieci Rodalies, fragmenty muru oporowego oderwały się od zbocza i runęły na tory, uderzając w przejeżdżający skład. Siła uderzenia była na tyle duża, że pierwsze wagony zostały poważnie uszkodzone. Służby ratunkowe potwierdziły, że życie stracił maszynista pociągu, a 37 osób odniosło obrażenia, z czego cztery są w stanie ciężkim.
Na miejsce tragedii natychmiast skierowano ogromne siły ratunkowe. Według lokalnych mediów, w akcji uczestniczyło około 40 jednostek straży pożarnej oraz 20 karetek pogotowia. Służby cywilne Protecció Civil, podporządkowane rządowi Katalonii, potwierdziły, że akcja ratunkowa trwała kilka godzin ze względu na utrudniony dostęp do miejsca zdarzenia oraz niestabilny teren. Część torów musiała zostać zabezpieczona przed kolejnymi osunięciami skał.
🇪🇸❗️ — A Rodalies commuter train (R4 line) derailed Tuesday evening near Barcelona after hitting a collapsed retaining wall between Gelida and Sant Sadurní d’Anoia.
– Driver killed
– At least 37 passengers injured: 5 serious, 6 moderate, 26 minorThis is the second deadly… pic.twitter.com/2bZFbSKPn0
— Vitamvivere (@Vitamvivere) January 21, 2026
Warto przypomnieć, że zaledwie dwa dni przed tym dramatem, kraj przeżył inną tragedię. W miejscowości Adamuz na południu Hiszpanii doszło do wykolejenia a następnie zderzenia pociągów dwóch prędkości. Zginęły co najmniej 42 osoby, a ponad 100 pasażerów odniosło obrażenia. Tamten wypadek wstrząsnął opinią publiczną, a teraz kolejna tragedia w Katalonii tylko pogłębia niepokój o bezpieczeństwo hiszpańskiej kolei.
Czytaj też: Katastrofa kolejowa w Hiszpanii to sabotaż? Brakuje fragmentu szyn
Przyczyna tragedii
Wstępne ustalenia wskazują, że najnowsza katastrofa kolejowa w Hiszpanii była skutkiem ekstremalnych warunków pogodowych, które od kilku dni paraliżują region Katalonii. Intensywne opady deszczu, osunięcia ziemi oraz podtopienia spowodowały, że część infrastruktury kolejowej została poważnie uszkodzona. W związku z zagrożeniem powodziowym, w całej Katalonii ogłoszono stan alarmowy. Co gorsza, niemal w tym samym czasie, gdy doszło do wypadku pod Barceloną, inny pociąg podmiejskiej sieci Rodalies wykoleił się w okolicach Girony. Tam również skały osunęły się na tory, powodując, że skład wypadł z torowiska. Na szczęście tym razem nikt nie odniósł obrażeń, ale sytuacja potwierdza, że cała północno-wschodnia część Hiszpanii boryka się z poważnymi problemami.
⚫️Rodalies de Catalunya
Suspesa la circulació ferroviària a @rodalies. No es restablirà fins que no s’hagi inspeccionat tota la xarxa després del temporal.
A l’R4 un tren va patir un accident entre Gelida i Sant Sadurní d’Anoia que ha deixat 1 víctima mortal i 5 ferits greus. pic.twitter.com/R3tp7NHudb
— 3CatInfo Equip Viari (@3CatInfoViari) January 21, 2026
Czytaj też: Hiszpania znów z problemami. Lotnisko w Madrycie sparaliżowane na święta
W związku z wypadkami oraz niekorzystnymi warunkami pogodowymi, państwowy zarządca infrastruktury kolejowej Adif ogłosił zawieszenie ruchu pociągów sieci Rodalies. Decyzja ta dotyczy głównie odcinków w pobliżu Barcelony i Girony, gdzie istnieje duże ryzyko kolejnych osunięć skał i błota. Adif zapowiedział, że przed wznowieniem ruchu zostanie przeprowadzona szczegółowa inspekcja geotechniczna i analiza ryzyka kolejnych osunięć.
Znajdziesz nas w Google NewsTragiczna katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Są ofiary śmiertelne





