DrogowyTransport

Zauważył kradzież ładunku. Staranował ich ciężarówką

Dzięki jego zachowaniu udało się udaremnić przestępstwo, choć sytuacja była niezwykle niebezpieczna

Kierowca, widząc kradzież ładunku z naczepy jego ciężarówki, postanowił staranować dostawczaka złodziei. Dzięki jego zachowaniu udało się udaremnić przestępstwo, choć sytuacja była niezwykle niebezpieczna i mogła skończyć się tragicznie.

Kierowca udaremnił kradzież ładunku

Do incydentu doszło w niedzielę, na parkingu Area de la Selva, zlokalizowanym przy autostradzie AP-7 między Barceloną a Gironą. To miejsce dobrze znane kierowcom transportowym, często wybierane na odpoczynek podczas długich tras międzynarodowych. Niestety lokalizacja jest także dobrze znana przestępcom okradającym naczepy zaparkowanych pojazdów. Ich celem w niedzielę stał się Mercedes Actros z naczepą typu plandeka. Przestępcy wycięli otwór w bocznej kurtynie, by dostać się do środka i przeładować towar do dostawczego Mercedesa Sprintera, którym przyjechali na miejsce. Tym razem jednak kradzież ładunku została udaremniona przez kierowcę pojazdu.

Czytaj też: Będą podwyżki opłat drogowych. Tyle zapłacisz w tym roku

Z nagrania, które szybko obiegło media społecznościowe, wynika, że w chwili, gdy złodzieje byli w trakcie przerzucania ładunku do Sprintera, kierowca ciężarówki nagle uruchomił silnik. Wszystko wskazuje na to, że został zbudzony hałasem lub ruchem wokół pojazdu i natychmiast zorientował się, że jego pojazd jest okradany. Nie czekając ani chwili, ruszył do przodu i z impetem staranował dostawczaka. Uderzenie było na tyle silne, że auto złodziei zostało przyciśnięte bokiem do innej ciężarówki stojącej nieopodal. W ten sposób kierowcy udało się skutecznie przerwać kradzież i uniemożliwić złodziejom ucieczkę tym pojazdem.

@motoristasdoasfalto

Camionista confronta ladrões atirando camião contra carrinha

♬ som original – Motoristas do Asfalto

Brak reakcji świadków

Choć kierowca ciężarówki wykazał się niezwykłą odwagą, sytuacja szybko stała się dla niego niebezpieczna. Złodzieje, widząc, że ich plan został udaremniony, rzucili się w stronę kabiny pojazdu. Wybili boczną szybę i zaczęli ciskać w kierowcę ciężkimi przedmiotami. Wszystko działo się dosłownie kilka metrów od stacji paliw, ale jak widać na nagraniu nikt z obecnych nie zdecydował się na interwencję. Brak reakcji postronnych świadków może szokować, ale nie jest zaskakujący w kontekście podobnych incydentów, do jakich w ostatnich latach dochodziło na hiszpańskich parkingach. Przestępcy tego typu często działają w grupach, a ich agresja i gotowość do użycia przemocy sprawiają, że większość osób woli nie ryzykować konfrontacji. 

Ostatecznie kradzież ładunku została udaremniona, a złodzieje widząc, że ich dostawczy Mercedes jest zniszczony i nie nadaje się do jazdy, porzucili go na miejscu. Przestępcy wsiedli do towarzyszącego im BMW i oddalili się z parkingu. Służby porządkowe, jak dotąd, nie opublikowały żadnego oficjalnego komunikatu dotyczącego tej sprawy. Wiadomo jednak, że na miejscu zdarzenia pozostał uszkodzony Sprinter, potencjalne źródło cennych dowodów. Ślady pozostawione w pojeździe, w tym odciski palców czy zapisy z kamer monitoringu, mogą dostarczyć policji istotnych informacji na temat tożsamości sprawców i ich powiązań z innymi kradzieżami ładunków w regionie. 

Czytaj też: Hiszpania jest coraz ważniejszym rynkiem dla polskich eksporterów

Hiszpania, podobnie jak Francja czy Włochy, od lat zmaga się z gangami specjalizującymi się w napadach na ciężarówki. Często działają one nocą, gdy kierowcy śpią w kabinach, wykorzystując moment nieuwagi i słabo zabezpieczone parkingi. Tego typu przestępstwa są szczególnie dotkliwe, ponieważ prowadzą nie tylko do strat finansowych, ale też narażają kierowców na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Branża transportowa od dawna apeluje o poprawę zabezpieczeń i większą liczbę strzeżonych miejsc postojowych, jednak realne działania w tym zakresie postępują powoli.

Autonomiczne ciężarówki Volvo trafią do fabrycznej produkcji

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button