KolejowyTransport

Notoryczne opóźnienia pociągów. Punktualność osiągnęła historyczne dno

W niektórych miesiącach sytuacja była wręcz dramatyczna, a punktualność spadała do około 50%

Punktualność niemieckich kolei Deutsche Bahn szoruje po historycznym dnie. Dane opublikowane przez „Bild am Sonntag” pokazują, że w minionym roku tylko 60,1% połączeń dalekobieżnych zrealizowano na czas lub zanotowano opóźnienia pociągów sięgające maksymalnie pięciu minut. W niektórych miesiącach sytuacja była wręcz dramatyczna, a punktualność spadała do około 50%. To sytuacja bez precedensu w historii współczesnej niemieckiej kolei.

Opóźnienia pociągów w Niemczech

Deutsche Bahn od lat zmaga się z ostrą krytyką zarówno ze strony pasażerów, jak i opinii publicznej. Rok wcześniej średni wskaźnik punktualności niemieckiej kolei osiągnął 62,5%, co i tak było słabym wynikiem. W kolejnym roku nastąpiło dalsze pogorszenie jakości usług. Narastające opóźnienia pociągów nie są jednak przypadkowe. To efekt wielu nakładających się problemów strukturalnych. Jednym z najważniejszych czynników są szeroko zakrojone prace modernizacyjne prowadzone na niemieckiej sieci kolejowej. Rozbudowa i unowocześnianie infrastruktury są konieczne, ale jednocześnie powodują liczne ograniczenia w ruchu. Na wielu trasach wprowadzane są objazdy, ograniczenia prędkości, a niekiedy całkowite zamknięcia odcinków. Dla pasażerów oznacza to chaos i dodatkowe godziny spędzone w pociągach, które często stoją w oczekiwaniu na wolne tory.

Czytaj też: Co drugi pociąg opóźniony. Punktualność składów szoruje po dnie

Kolejnym problemem Deutsche Bahn jest chroniczny niedobór pracowników. W ostatnich latach spółka boryka się z trudnościami w zatrudnianiu maszynistów, dyżurnych ruchu i personelu technicznego. Wysoka średnia wieku wśród kadry oraz rosnące zapotrzebowanie na specjalistów sprawiają, że nawet krótkie nieobecności potrafią sparaliżować harmonogram jazdy. Na to wszystko nakłada się fakt, że sieć kolejowa w Niemczech jest jedną z najbardziej obciążonych w Europie. Codziennie po niemieckich torach kursuje ogromna liczba pociągów pasażerskich i towarowych, co zwiększa ryzyko zatorów i kumulowania się opóźnień. Każde zakłócenie w jednym miejscu potrafi błyskawicznie przełożyć się na problemy na dziesiątkach innych odcinków.

Zmiany w kierownictwie i zapowiedzi poprawy

Trwający kryzys w Deutsche Bahn miał również swoje konsekwencje personalne. Nasilająca się krytyka i niezadowolenie społeczne doprowadziły do odejścia dotychczasowego szefa koncernu, Richarda Lutza. Jego miejsce zajęła Evelyn Palla, dla której opóźnienia pociągów i konieczność poprawy niezawodności połączeń to jedne z najważniejszych wyzwań. Nowe kierownictwo zapowiada stopniową poprawę sytuacji. Deutsche Bahn planuje w tym roku inwestycje przekraczające 26 miliardów euro, które mają zostać przeznaczone na modernizację torów, stacji, systemów sygnalizacji oraz taboru. Celem jest nie tylko zwiększenie bezpieczeństwa, ale też ograniczenie liczby awarii i przestojów, które obecnie są jedną z głównych przyczyn opóźnień.

Czytaj też: Gospodarka Niemiec stoi w miejscu i trudno o dobre perspektywy

Jednak pomimo optymistycznych zapowiedzi, Deutsche Bahn już jesienią ubiegłego roku przyznała, że założony cel punktualności na poziomie 65-70% jest nierealny do osiągnięcia w krótkim terminie. Według ministra transportu Patricka Schniedera, taki poziom niemiecka kolej może osiągnąć dopiero około 2029 roku. Proces odbudowy punktualności będzie długotrwały i wymaga ogromnych nakładów finansowych, logistycznych i kadrowych. Pasażerowie niemieckich kolei muszą więc uzbroić się w cierpliwość.

Pasażerowie narzekają na opóźnienia pociągów. Przewoźnik zapewni zastępcze składy

 

 

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button