Info z rynku

InPost na sprzedaż? Inwestor chce przejąć wszystkie akcje

Pomimo medialnego szumu, zarząd InPostu zachowuje powściągliwość

Informacja o potencjalnym przejęciu firmy Rafała Brzoski wstrząsnęła rynkiem finansowym. Notowane na giełdzie w Amsterdamie akcje InPost błyskawicznie podrożały o ponad 28 proc., a inwestorzy zaczęli spekulować, kto stoi za ofertą kupna wszystkich udziałów. Choć polski gigant potwierdził, że otrzymał wstępną propozycję przejęcia, nie ujawnił, od kogo pochodzi. Wiadomo jedynie, że spółka powołała specjalny zespół złożony z członków zarządu i rady nadzorczej, który ma dokładnie przeanalizować ofertę. Jak podkreślono w komunikacie, propozycja ma charakter niewiążący, a jej losy pozostają otwarte.

Inwestor chce przejąć wszystkie akcje InPost

Brytyjskie media ujawniły, że wśród potencjalnych inwestorów zainteresowanych przejęciem InPostu może znajdować się fundusz Advent International. To znany globalny gracz na rynku inwestycyjnym, który już współpracuje z polskim gigantem. W 2017 roku Advent zainwestował w firmę Brzoski, jednak kilka lat później sprzedał część udziałów czeskiemu holdingowi PPF Group. Informacje o możliwym powrocie wywołały duże emocje wśród inwestorów InPost, a w ciągu jednego dnia akcje spółki podrożały o niemal 28,4 proc., osiągając poziom 14,89 euro. Skok ten wywindował kapitalizację spółki do około 6 miliardów euro. 

Czytaj też: InPost i eBay nawiązują współpracę! Brzoska planuje podbój Wysp

Pomimo medialnego szumu, zarząd InPostu zachowuje powściągliwość. Rzecznik prasowy spółki, Wojciech Kądziołka, ograniczył się do krótkiego stwierdzenia „no comments”, odsyłając dziennikarzy do oficjalnego komunikatu giełdowego. W nim firma potwierdziła jedynie otrzymanie niewiążącej oferty przejęcia i zapewniła, że wszelkie dalsze informacje zostaną podane do wiadomości publicznej, jeśli zajdzie taka potrzeba. Spółka podkreśliła również, że obecnie nie można zagwarantować, iż rozmowy zakończą się jakąkolwiek transakcją. Taka ostrożność jest zrozumiała. Przejęcie jednej z największych europejskich firm logistycznych wymaga zarówno zgody akcjonariuszy, jak i odpowiednich analiz finansowych i regulacyjnych.

Struktura akcjonariatu InPostu

Choć kurs akcji InPostu w ostatnim roku obniżył się o około 20 proc., wyniki operacyjne spółki nadal imponują. Firma utrzymuje silną pozycję w branży logistyki e-commerce, rozwijając swoją infrastrukturę paczkomatów i punktów odbioru w całej Europie. Na koniec trzeciego kwartału Grupa InPost dysponowała blisko 90 tys. punktów typu out-of-home, w tym niemal 57 tys. Paczkomatów oraz 33 tys. punktów PUDO (Pick Up Drop Off). Sieć ta obejmuje dziewięć europejskich krajów – Wielką Brytanię, Francję, Polskę, Włochy, Hiszpanię, Portugalię, Belgię, Luksemburg i Holandię. W tym samym okresie firma obsłużyła aż 351,5 miliona paczek, co oznacza wzrost o 34 proc. rok do roku. Wynik ten potwierdza, że mimo zawirowań na giełdzie i presji ze strony konkurencji, InPost nadal rośnie i utrzymuje pozycję jednego z liderów rynku dostaw out-of-home w Europie.

Chociaż wizerunek InPostu nierozerwalnie kojarzy się z jego założycielem, Rafałem Brzoską, to w rzeczywistości kontroluje on jedynie 12,49 proc. akcji spółki. Największym udziałowcem pozostaje wspomniana już czeska grupa inwestycyjna PPF Group, posiadająca 28,75 proc. akcji. Tuż za nią plasuje się Advent International Corporation (10,98 proc.) oraz singapurski fundusz GIC Private Limited (5,05 proc.). Pozostałe udziały rozproszone są pomiędzy mniejsze podmioty, w tym polskie fundusze inwestycyjne, których pakiety nie przekraczają progu 5 proc.

Czytaj też: Inwestycje zamiast konsumpcji. Polska gospodarka w 2026 roku

Taki rozkład sił sprawia, że decyzje dotyczące ewentualnego przejęcia będą wymagały ścisłej współpracy pomiędzy udziałowcami. Co ciekawe, według Sky News, istnieje prawdopodobieństwo, że PPF może rozważać współpracę z Adventem przy tej transakcji. Jeśli tak się stanie, potencjalne przejęcie nabierze zupełnie nowego wymiaru zarówno finansowego, jak i strategicznego. Na ten moment nie ma żadnego potwierdzenia, że dojdzie do transakcji. Sam InPost w oficjalnych oświadczeniach zachowuje dystans, a potencjalni inwestorzy nie komentują doniesień medialnych. Mimo to, ruchy na giełdzie jasno pokazują, że rynek poważnie traktuje możliwość przejęcia. 

Ekspansja polskiego giganta trwa. InPost poszerza zasięg w Austrii i na Węgrzech

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button