DrogowyTransport

Polska zalegalizuje 25-metrowe zestawy? Jest nowy projekt

Projekt ustawy UC133 ma trafić pod obrady Rady Ministrów w drugim kwartale przyszłego roku

Temat 25-metrowych zestawów w Polsce powraca, tym razem w formie konkretnego projektu legislacyjnego. Choć jeszcze w połowie roku Ministerstwo Infrastruktury wycofało się z pomysłu dopuszczenia dłuższych ciężarówek do ruchu, teraz temat znów wraca on na stół. W najnowszym projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o Rządowym Funduszu Rozwoju Dróg (numer UC133) resort infrastruktury oficjalnie zapowiedział ponowne rozważenie wprowadzenia dłuższych konfiguracji pojazdów. Celem ma być zwiększenie efektywności transportu drogowego oraz utrzymanie konkurencyjności polskich przewoźników wobec zagranicznych firm.

Czy na polskich drogach pojawią się 25-metrowe zestawy?

Nowy projekt przewiduje pilotażowe testy, zanim 25-metrowe zestawy zostaną wprowadzone na stałe do ruchu. System ma działać na zasadzie indywidualnych zezwoleń, wydawanych na określony czas i dla konkretnych tras. Każdy przewoźnik będzie musiał uzyskać zgodę Instytutu Badawczego Dróg i Mostów (IBDiM), który sprawdzi, czy dana trasa nadaje się do ruchu takich pojazdów. Dodatkowo, pojazdy będą musiały spełniać określone wymogi techniczne, które zostaną zweryfikowane przez Transportowy Dozór Techniczny (TDT). Co istotne, TDT ma wprowadzić uproczone procedury, dzięki czemu przewoźnicy nie będą musieli czekać miesiącami na decyzję. Zezwolenia mają być wydawane na rok, z możliwością przedłużenia. Koszt uzyskania pozwolenia ma wynosić do 8000 zł rocznie za jeden pojazd. Jeśli program pilotażowy zakończy się sukcesem, możliwe będzie stałe dopuszczenie 25-metrowych zestawów do ruchu po wyznaczonych trasach.

Na razie nie wskazano konkretnych odcinków dróg, które miałyby zostać objęte pilotażem. Wiadomo jednak, że trasy będą musiały spełniać określone normy dotyczące geometrii drogi, jakości nawierzchni i bezpieczeństwa. Z założenia mają to być drogi krajowe o dużej przepustowości oraz niektóre odcinki autostrad i dróg ekspresowych. Każda z tras będzie musiała zostać zatwierdzona przez IBDiM, który przeprowadzi analizę infrastrukturalną. W praktyce oznacza to, że pierwsze testy prawdopodobnie obejmą korytarze logistyczne między głównymi centrami przemysłowymi, np. trasy łączące Śląsk z portami lub z zachodnią granicą kraju.

W projekcie ministerstwa pojawiły się trzy typy dopuszczonych konfiguracji:

  • 25-metrowy zestaw z naczepą na wózku dolly – popularne rozwiązanie w Czechach, pozwalające na większą elastyczność w manewrowaniu,
  • 25-metrowy zestaw z przyczepą za naczepą – klasyczna konfiguracja spotykana w Niemczech i krajach północnych,
  • 18-metrowy zestaw z pojedynczą naczepą o długości 14,9 metra – wersja pośrednia, zbliżona do obecnie dopuszczalnych w Polsce, ale bardziej pojemna.

Czytaj też: Świąteczny prezent dla Pomorzan. Obwodnica Metropolii Trójmiejskiej już gotowa

Ministerstwo zaznacza, że podczas fazy testów maksymalna dopuszczalna masa całkowita (DMC) nie przekroczy 40 ton, czyli tyle samo, ile w Niemczech. Wspomniano także o możliwości rozważenia wyższych limitów w przyszłości, jak 60 ton w Holandii i Skandynawii. Na ten moment jednak Polska nie planuje tak dużych obciążeń.

Kiedy projekt może wejść w życie?

Według planu, projekt ustawy UC133 ma trafić pod obrady Rady Ministrów w drugim kwartale przyszłego roku. Następnie konieczne będzie jego przyjęcie przez Sejm i Senat oraz podpis Prezydenta RP. Oznacza to, że pierwsze testy 25-metrowych zestawów mogą rozpocząć się pod koniec roku, o ile proces legislacyjny przebiegnie bez opóźnień. To realny termin, zwłaszcza że projekt wymaga jeszcze konsultacji publicznych, uzgodnień międzyresortowych i przygotowania zaplecza technicznego do kontroli i nadzoru nad testami.

Dopuszczenie 25-metrowych zestawów to potencjalna rewolucja w polskim transporcie drogowym. W praktyce oznaczałoby to możliwość przewożenia większej ilości ładunku jednym kursem, co przekłada się na niższe koszty jednostkowe oraz mniejsze zapotrzebowanie na kierowców, co jest szczególnie ważne w dobie ich niedoboru. Z drugiej strony, przewoźnicy musieliby dostosować flotę i infrastrukturę logistyczną do nowych wymagań, np. długości placów manewrowych, parkingów czy stacji serwisowych.

Czytaj też: Gospodarka Polski w 2026 roku. Płace zwalniają, a inwestycje w górę [PROGNOZA]

Ministerstwo Infrastruktury w uzasadnieniu projektu jasno wskazuje, że dłuższe, 25-metrowe  zestawy mogą być konieczne, aby polski sektor transportowy nie został w tyle za sąsiadami. Obecnie Niemcy, Czechy i Słowacja już pozwalają na ruch ciężarówek o długości 25 metrów, a podobne rozwiązania z powodzeniem funkcjonują w krajach skandynawskich oraz w Holandii. Resort podkreśla, że dopuszczenie takich pojazdów w Polsce nie tylko poprawiłoby ekonomię przewozów, ale także przyniosłoby wymierne korzyści środowiskowe. Dłuższe zestawy oznaczają bowiem mniej kursów na tę samą ilość towaru, co przekłada się na niższe emisje CO₂, mniejsze zużycie paliwa i mniejsze zatłoczenie dróg. Pośrednio zyskają także konsumenci. Nższe koszty transportu mogą przyczynić się do stabilizacji cen towarów w handlu krajowym i międzynarodowym.

Szybciej ze Szczecina do Bydgoszczy. Rusza przetarg na kolejny odcinek S10

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button