Koniec spekulacji i plotek. PLL LOT nie przejmie czeskiego przewoźnika Smartwings. Zamiast tego, czeskie linie, wraz z powiązanymi Czech Airlines, trafią w ręce tureckiego giganta Pegasus Airlines. Dla wielu obserwatorów branży lotniczej to zaskoczenie, bo to właśnie polski przewoźnik był faworytem w wyścigu i nawet przygotował konferencyjną ściankę, by ogłosić finał rozmów. Tymczasem w ostatniej chwili właściciel Smartwings, miliarder Jiří Šimáně, zdecydował się podpisać umowę z tureckim konkurentem. Kontrakt opiewa na 154 miliony euro.
LOT nie przejmie Smartwings
Polskie Linie Lotnicze LOT były od miesięcy jednym z głównych kandydatów do przejęcia Smartwings. Transakcja była postrzegana jako kluczowy element strategii ekspansji LOT-u w regionie Europy Środkowo-Wschodniej oraz jako potencjalne wzmocnienie przyszłego hubu Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK). Gdyby umowa doszła do skutku, flota LOT-u powiększyłaby się do 128 samolotów, co znacząco zwiększyłoby możliwości operacyjne polskiego przewoźnika. Dodatkowo, Smartwings prowadził działalność nie tylko z Czech, ale również z Polski, Słowacji, Węgier, Niemiec, Portugalii i Wysp Kanaryjskich, obsługując rejsy zarówno regularne, jak i czarterowe. Dla Polaków przejęcie takiego partnera mogło być strategicznym ruchem w kontekście rozbudowy siatki połączeń i umocnienia pozycji na rynku środkowoeuropejskim. Niestety dziś już wiemy, że LOT nie przejmie Smartwings, który wraz z powiązanymi Czech Airlines trafi w ręce tureckiego giganta Pegasus Airlines.
Czytaj też: LOT przejmie czeskie Smartwings? Przewoźnik najpoważniejszym kandydatem
Inwestycja w Smartwings i Czech Airlines pozwoli Pegasusowi na powiększenie swojej floty o 47 samolotów, co oznacza znaczący wzrost operacyjnych możliwości. Obecnie turecki przewoźnik dysponuje bowiem 127 maszynami, głównie Airbusami A320 i Boeingami 737, o średnim wieku nieprzekraczającym pięciu lat. Prezes Pegasus Airlines, Güliz Öztürk, ogłaszając przejęcie, podkreślił, że współpraca z czeskimi liniami to strategiczny krok w rozwoju firmy.
Jesteśmy przekonani, że Pegasus Airlines to idealny akcjonariusz dla Czech Airlines i Smartwings, który zapewni milionom pasażerów, korzystających z jego sieci nowe korzyści, lepszą komunikację i radość z podróży – stwierdził Jiří Šimáně, akcjonariusz Czech Airlines i współzałożyciel Smartwings.
A new chapter takes off!
Pegasus Airlines has signed an agreement to acquire Smartwings, and its shareholder Czech Airlines, of the Czech Republic – an exciting and momentous step forward in our continued global growth journey.
Together, we will offer our guests access to more… pic.twitter.com/OZ1DD9CqcR
— Pegasus Airlines (@flymepegasus) December 8, 2025
Dla czeskiego przewoźnika to nie tylko zmiana właściciela, ale też szansa na ekspansję. Pegasus Airlines obsługuje dziś ponad 140 kierunków, w tym loty z Pragi do Stambułu, które często kosztują poniżej 200 zł. Dzięki przejęciu, sieć połączeń Smartwings może stać się częścią szerszego systemu niskokosztowych połączeń na linii Europa-Azja.
LOT bez czeskich skrzydeł
Oficjalne powody, przez które LOT ostatecznie nie przejmie Smartwings, nie zostały na razie podane. Jak jednak donosi „Rzeczpospolita”, Turcy mieli w niedzielne popołudnie przebić ofertę Polaków, jednocześnie dając Czechom zaledwie kilka godzin na decyzję. Różnica w cenie miała wynosić 10 mln euro, co przy skali całej transakcji nie wydaje się kwotą, która powinna przesądzać o jej losach. Przedstawiciele PLL LOT nie odnieśli się do tych medialnych doniesień. Niezależnie od szczegółów finansowych, transakcja i tak musi zostać zatwierdzona przez Komisję Europejską.
Gdybyśmy nie tracili czasu w ubiegłym roku na bezsensowne przepychanki personalne w LOT i wówczas przeprowadzili transakcję nie wyrósłby nam nowy rywal zainteresowany czeskim przewoźnikiem – stwierdził Adrian Furgalski, prezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
Źle się zestarzało xD https://t.co/rkZY80viuY
— Obserwator Logistyczny (@OLogistyczny) December 8, 2025
Czytaj też: Wzrost gospodarczy Polski to fakt! Możemy przegonić kraje UE
W całej historii szczególnie symboliczny jest jeden detal. LOT przygotował już nawet ściankę konferencyjną z logotypami polskiego i czeskiego przewoźnika, by w niedzielę ogłosić sukces. Wszystko było dopięte na ostatni guzik, jednak w ostatniej chwili właściciel Smartwings podpisał umowę z tureckim konkurentem. Ten nieodbyty briefing stał się symbolem rozczarowania tych, którzy liczyli na ekspansję polskiego przewoźnika.
Ryanair kończy z programem Prime. Zyskiwali podróżni, a nie przewoźnik





