Po trudnym okresie strat i reorganizacji, PKP CARGO zaczyna notować wyraźne oznaki poprawy. Dane finansowe za dziewięć miesięcy roku pokazują, że spółka, która jeszcze rok temu borykała się z ogromnymi stratami, dziś zaczyna odzyskiwać stabilność. Choć pełne odbicie wciąż wymaga czasu, osiągnięte wyniki sugerują, że obrany kierunek zmian może prowadzić do trwałej poprawy sytuacji finansowej i operacyjnej PKP Cargo.
Wyniki PKP Cargo wskazują poprawę sytuacji spółki
W okresie od stycznia do września PKP Cargo wypracowało zysk na działalności operacyjnej w wysokości 90,8 mln zł, a strata netto zmniejszyła się do zaledwie 10,4 mln zł. Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku zarówno wynik netto, jak i EBIT oscylowały w granicach straty na poziomie minus 800 mln zł. Trzeci kwartał roku przyniósł zysk operacyjny na poziomie 36,1 mln zł oraz zysk netto 7,5 mln zł, co potwierdza utrzymujący się pozytywny trend. Najnowsze wyniki finansowe wskazują, że proces restrukturyzacji, który PKP Cargo prowadzi od wielu miesięcy, zaczyna przynosić realne efekty. Spółka powoli odbudowuje swoją pozycję na rynku przewozów towarowych, a działania naprawcze zaczynają przekładać się na realne wskaźniki finansowe.
W ciągu dziewięciu miesięcy roku PKP Cargo wygenerowało 2 764,2 mln zł przychodu z tytułu umów z klientami, co stanowi solidną podstawę dla dalszego wzrostu. Z danych Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) wynika, że po trzech kwartałach udział PKP Cargo w przewiezionej masie towarowej wyniósł 27,06%, a w pracy przewozowej 25,82%. Mimo rosnącej konkurencji na rynku przewozów kolejowych, spółka wciąż pozostaje jednym z kluczowych graczy sektora. Firma koncentruje się na najbardziej rentownych segmentach, takich jak przewozy intermodalne oraz obsługa ładunków specjalistycznych, które mają największy potencjał wzrostu w warunkach zmieniającego się rynku logistycznego.
Kluczowym celem naszych obecnych działań jest budowa silnej, innowacyjnej i odpornej na wyzwania rynkowe Grupy Kapitałowej PKP CARGO S.A. w restrukturyzacji. Przeprowadzamy zmiany organizacyjne, które pozwalają nam nie tylko zwiększać bieżącą efektywność operacyjną, ale także odporność na zmieniające się warunki rynku. Oprócz zmian organizacyjnych optymalizujemy wykorzystanie majątku, aby był on w jak najwyższym stopniu powiązany z generowaniem przychodów. Działania te pozwalają na poprawę płynności i koncentrację na najbardziej rentownych segmentach działalności, takich jak przewozy intermodalne i obsługa ładunków specjalistycznych – wskazuje Agnieszka Wasilewska-Semail, Prezes PKP CARGO S.A. w restrukturyzacji.
Czytaj też: PKP Cargo rozpoczyna kolejne zwolnienia! Pracę straci kilkaset osób
Wypowiedź prezes wskazuje, że reorganizacja obejmuje nie tylko zmiany strukturalne, ale także optymalizację wykorzystania majątku i koncentrację na aktywach generujących przychody. Celem jest zwiększenie płynności finansowej oraz wzmocnienie zdolności spółki do reagowania na zmienne warunki rynkowe. Proces ten zakłada także redukcję kosztów utrzymania nieużywanego taboru oraz sprzedaż majątku nieoperacyjnego, co pozwala spółce na efektywniejsze zarządzanie posiadanymi zasobami.
Spółka sprzedała 6 696 wraków wagonów, uzyskując z tego tytułu 123,3 mln zł netto. Dodatkowo, w ramach działań restrukturyzacyjnych, uzyskano zgody sędziego-komisarza na sprzedaż nieruchomości w kilku miastach, w tym w Warszawie, Szczecinie, Wrocławiu i Jaworzynie. Środki pozyskane z tych transakcji mają wspierać bieżące finansowanie działalności i umożliwić dalsze inwestycje w najbardziej perspektywiczne segmenty biznesu.
Sygnały stabilizacji
Choć wyniki PKP Cargo za trzy kwartały są wyraźnie lepsze niż rok wcześniej, wciąż można mówić raczej o początku procesu odbudowy, niż o pełnym sukcesie. Strata netto, choć znacznie ograniczona, pokazuje, że przed spółką nadal stoją wyzwania związane z restrukturyzacją, modernizacją taboru i dalszą optymalizacją kosztów. Jednak utrzymanie dodatniego wyniku operacyjnego i stopniowa poprawa efektywności to wyraźne sygnały, że strategia przyjęta przez zarząd działa. Jeżeli trend zostanie utrzymany, nowy rok może być pierwszym od kilku lat okresem, w którym PKP Cargo wróci do stabilnego, zrównoważonego wzrostu.
Warto przypomnieć, że jeszcze nieco ponad dziesięć lat temu roku Grupa PKP Cargo dominowała na rynku przewozów towarowych, przewożąc 50,4% ładunków według masy i 60,2% według pracy przewozowej w 2012 roku. Do 2023 roku udziały te spadły odpowiednio do 33,1% i 33,9%, co znacząco wpłynęło na wyniki finansowe firmy. Nowe władze nie mają wątpliwości, że za kryzys odpowiada poprzedni rząd i porzucenie rentownych kontraktów na rzecz realizacji polecenia Mateusza Morawieckiego. Sprawa koncentruje się wokół tak zwanej „decyzji węglowej” z końcówki 2022 roku. To właśnie wtedy, w wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, ówczesny rząd wprowadził embargo na rosyjski węgiel, a to spowodowało drastyczny wzrost cen surowca oraz jego deficyt na rynku, a przez to obawy, że Polakom zabraknie opału na zimę.
Czytaj też: Najlepszy wynik od trzech lat. PKB znacząco w górę!
Rząd PiS podjął próbę ratowania wywołanej przez siebie sytuacji i nałożył na PKP Cargo obowiązek przewiezienia 4,5 miliona ton węgla importowanego z różnych części świata, w tym z Ameryki Południowej. Sęk w tym, że realizacja tego zadania wymagała użycia taboru, który był już zaangażowany w inne, komercyjne i zyskowne kontrakty. Aby spełnić polecenia ówczesnego premiera Morawieckiego, PKP Cargo musiało zerwać umowy i wozić węgiel po kosztach, co miało negatywne skutki finansowe dla spółki. Kilka miesięcy później zarząd PKP Cargo oraz związki zawodowe zaapelowały do premiera Morawieckiego o rekompensatę za utracone przychody związane z jego “decyzją węglową”. Niestety, ówczesny rząd pozostał głuchy na apele pracowników spółki, a jej problemy finansowe narastały i szczególnie uwypukliły się po zmianie władzy.
Znajdziesz nas w Google NewsIntercity też kupi superszybkie pociągi. Pojadą ponad 300 km/h





