Na lotnisku w Kolonii-Bonn w Niemczech rozegrały się sceny, które bardziej przypominały hollywoodzką produkcję niż realne wydarzenia. Dwóch pasażerów, którzy spóźnili się na lot do Bukaresztu, postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce. Mężczyźni dosłownie gonili samolot, który przygotowywał się już do startu. Ich brawurowy pomysł zakończył się interwencją policji, oskarżeniami o wtargnięcie na teren zastrzeżony i groźbą poważnych konsekwencji prawnych.
Spóźnieni pasażerowie gonili samolot
Wszystko wydarzyło się w piątek wieczorem. Airbus A321 należący do linii Wizz Air właśnie kołował w kierunku pasa startowego, gdy na płycie lotniska pojawiło się dwóch mężczyzn – 28- i 47-latek. Obaj spóźnili się na lot do Rumunii i najwyraźniej nie pogodzili się z myślą, że ich podróż zakończy się jeszcze przed startem. Pasażerowie sforsowali barierki ochronne, wybili szybę w drzwiach awaryjnych i wbiegli na teren, na który wstęp mają wyłącznie uprawnione służby. Świadkowie zdarzenia opisywali sytuację jako „nierealną”. Mężczyźni dosłownie gonili samolot z zapalonymi światłami awaryjnymi i pracującymi silnikami, machając rękami w nadziei, że pilot zatrzyma maszynę.
Czytaj też: Nie będzie obowiązkowego odszkodowania za opóźnione loty. Prezydent rezygnuje z pomysłu
Na miejsce wezwano niemiecką Federalną Policję, która przejęła sprawę. Jak poinformował rzecznik policji, Oliver Hunewinckell, obaj mężczyźni zostali zatrzymani i wszczęto przeciwko nim postępowanie karne. Usłyszeli zarzuty nielegalnego wtargnięcia na teren lotniska oraz naruszenia przepisów Ustawy o Bezpieczeństwie Lotniczym. Choć całe zdarzenie wyglądało groźnie, szczęśliwie nikt nie ucierpiał, a samolot wystartował po krótkim opóźnieniu i wylądował w Bukareszcie jeszcze przed czasem. Linie Wizz Air oraz zarząd portu lotniczego w Kolonii potwierdzili, że incydent nie spowodował większych zakłóceń w ruchu lotniczym, ale służby bezpieczeństwa zostały postawione w stan najwyższej gotowości.
Two late passengers frantically tried to catch their flight by breaking security barriers and running across tarmac at Cologne/Bonn Airport on Friday.
The Wizz Air flight, bound for Bucharest, Romania, had just pushed back from the gate when the incident occurred.
The two men… pic.twitter.com/M98FdZDY7t
— Breaking Aviation News & Videos (@aviationbrk) November 24, 2025
Dlaczego nie wolno gonić samolotu?
Choć sytuacja może wydawać się zabawna, w rzeczywistości stanowiła poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa lotniczego. Płyta lotniska to strefa, w której obowiązują szczególne procedury bezpieczeństwa i przebywają tam tylko osoby posiadające odpowiednie zezwolenia. Każde wtargnięcie może doprowadzić do tragedii, ponieważ silniki samolotu generują ogromną siłę ssącą i temperaturę, a dodatkowo każda nieautoryzowana obecność na pasie może wstrzymać ruch lotniczy na lotnisku. Niemieckie służby przypominają, że naruszenie zasad bezpieczeństwa w portach lotniczych traktowane jest bardzo poważnie. W skrajnych przypadkach może skutkować nie tylko wysoką grzywną, ale również karą więzienia.
Czytaj też: Kto zyskał na trzech dekadach wzrostu w Niemczech? Ani najbiedniejsi, ani najbogatsi [BADANIE]
Wydarzenie w Kolonii wpisuje się w szerszy trend niepokojących zachowań pasażerów. W ostatnich latach liczba przypadków wtargnięć na płyty lotnisk w Europie znacząco wzrosła, co skłoniło władze do podjęcia działań. Francja już wprowadziła drakońskie kary finansowe za próby wejścia na teren zastrzeżony, sięgające nawet 50 tysięcy euro. Podobne przepisy planują Niemcy i Austria. Celem jest nie tylko odstraszenie potencjalnych sprawców, ale również zapewnienie bezpieczeństwa personelowi i pasażerom.
Awantura o… KitKata. Pasażerka pozwała linie na 18 milionów złotych





