PKP Intercity poinformowało o wstrzymaniu jednej ze swoich najbardziej charakterystycznych usług. Przesyłki konduktorskie, które przez dekady stanowiły unikalną alternatywę dla tradycyjnych kurierów, od 22 listopada znikną z oferty przewoźnika. Oficjalnym powodem decyzji są względy bezpieczeństwa wynikające z wprowadzenia przez rząd trzeciego stopnia alarmowego Charlie, który oznacza podwyższony poziom zagrożenia atakami sabotażowymi.
Intercity zawiesza przesyłki konduktorskie
Przesyłki konduktorskie Intercity, mimo że dziś nie były już masowo wykorzystywane, miały grono wiernych użytkowników. Dla wielu usługa była symbolem dawnych czasów, gdy paczkę można było nadać rano w Gdyni, a odebrać po południu w Krakowie. Schemat działał prosto – klient przychodził na dworzec, przekazywał przesyłkę konduktorowi, który zabierał ją w trasę i przekazywał odbiorcy na umówionej stacji. Ten model przez lata bronił się sam, jednak tym razem powody zawieszenia są wyjątkowo poważne.
Jak poinformowało biuro prasowe PKP Intercity, decyzja o zawieszeniu usługi została podjęta w związku z zarządzeniem premiera Donalda Tuska o wprowadzeniu trzeciego stopnia alarmowego Charlie. To reakcja na akty sabotażu wymierzone w infrastrukturę kolejową, które w ostatnich dniach miały miejsce w Polsce. W praktyce zarządzenie oznacza konieczność wdrożenia specjalnych środków bezpieczeństwa na obszarach uznanych za infrastrukturę krytyczną, a do tej kategorii należą właśnie pociągi pasażerskie i tory kolejowe.
Bezpośrednim powodem zaostrzenia procedur jest seria incydentów o charakterze sabotażowym na polskiej sieci kolejowej. Najpoważniejszy z nich miał miejsce niedaleko Dęblina na trasie między Warszawą a Lublinem. W miejscowości Mika (woj. mazowieckie) eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła fragment torowiska, co mogło doprowadzić do katastrofy pociągu pasażerskiego. Z kolei niedaleko stacji Gołąb (pow. puławski), uszkodzenie torów wymusiło awaryjne hamowanie składu z 475 pasażerami na pokładzie. Według służb bezpieczeństwa, oba ataki mogły być wynikiem działalności grup powiązanych z rosyjskimi służbami specjalnymi.
Czytaj też: Sabotaż w Katowicach? Ktoś postawił 20 tonowy wagon na torach
PKP Intercity tłumaczy, że w aktualnej sytuacji każda nieautoryzowana lub niezweryfikowana przesyłka stanowi potencjalne zagrożenie. Przewożenie paczek przez konduktorów wiązało się z ryzykiem, że ktoś mógłby wykorzystać ten kanał transportu do działań o charakterze dywersyjnym. Decyzja ma więc charakter prewencyjny i ma zapobiec ewentualnym incydentom, zanim do nich dojdzie. Nie jest to jednak pierwsza taka sytuacja. Podobne zawieszenie wprowadzono już w 2016 roku, podczas Światowych Dni Młodzieży, również z powodów bezpieczeństwa.
W związku z decyzją Premiera Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 19 listopada 2025 r., dotyczącej wprowadzenia trzeciego stopnia alarmowego Charlie, usługa przewozu przesyłek konduktorskich zostaje zawieszona od soboty 22 listopada do odwołania.
Wprowadzenie stopnia Charlie… pic.twitter.com/fxO8Ye7fIF
— PKP Intercity (@PKPIntercityPDP) November 20, 2025
Jak działały przesyłki konduktorskie Intercity?
Usługa była niezwykle prosta, choć miała swoje zasady. Nadawca mógł przekazać konduktorowi paczkę o wadze do 10 kg i wymiarach maksymalnie 20 × 40 × 50 cm, a w przypadku rulonu nawet do 150 cm długości. W wyjątkowych sytuacjach, jeśli w wagonie było wystarczająco dużo miejsca, możliwe było przyjęcie przesyłki większych gabarytów.
Cennik był stały – 50 zł za przesyłkę standardową i 80 zł za ponadgabarytową. Choć cena była wyższa niż u popularnych firm kurierskich, klienci cenili Intercity za szybkość, bowiem paczka docierała do adresata jeszcze tego samego dnia. Dla wielu przedsiębiorców, serwisów technicznych czy osób potrzebujących pilnego transportu dokumentów była to bezcenna usługa.
PKP Intercity nie wyklucza, że po odwołaniu stopnia alarmowego przesyłki konduktorskie powrócą. Na razie jednak nie podaje żadnych terminów. Przewoźnik zapewnia, że bezpieczeństwo pasażerów i pracowników pozostaje priorytetem, a powrót tej unikalnej usługi będzie możliwy dopiero wtedy, gdy Polska ponownie znajdzie się poza cieniem dywersyjnych ataków ze strony Rosji.
Czytaj też: Ukraina traci ważne pozycje. Taktyczne postępy Rosjan okupione są wielkimi stratami
Jednocześnie PKP Intercity zaznacza, że zawieszenie nie dotyczy wszystkich typów przesyłek. Nadal będą realizowane transporty na podstawie istniejących umów dotyczących leków ratujących życie, preparatów krwiopochodnych oraz materiałów biologicznych. To kluczowe, ponieważ te przesyłki są obsługiwane w ścisłej współpracy ze służbami medycznymi i podlegają dodatkowym procedurom bezpieczeństwa. W ich przypadku ryzyko jest minimalne, a znaczenie społeczne ogromne.
Znajdziesz nas w Google News





