Kiedy w czerwcu Koleje Śląskie ponownie wprowadziły na rozkład jazdy pociągi kursujące na trasie Tychy – Orzesze Jaśkowice, dla wielu mieszkańców był to moment symboliczny. Po 24 latach przerwy na zmodernizowaną, jednotorową linię wrócił regularny ruch pasażerski, o który lokalne społeczności i samorządy walczyły przez lata. Dziś, kilka miesięcy od reaktywacji już wiadomo, że ta linia była nie tylko potrzebna, ale wręcz wyczekiwana.
Połączenie Tychy – Orzesze Jaśkowice okazało się sukcesem
To krótkie, bo liczące 17 kilometrów połączenie, jest dziś jedną z najszybciej rozwijających się tras w ofercie Kolei Śląskich. Od kiedy w czerwcu na trasę Tychy – Orzesze Jaśkowice wjechały pierwsze składy S74, z połączenia skorzystało ponad 40 tysięcy pasażerów. W pierwszym miesiącu licznik zatrzymał się na blisko 7,7 tysiącach podróżnych, lecz to dopiero październik przyniósł rekordowy wynik – ponad 8,2 tysiąca osób. Oznacza to wzrost o 18 procent w porównaniu z lipcem, co jasno pokazuje, że linia dynamicznie zyskuje na znaczeniu i przyciąga coraz szersze grono pasażerów.
Podróż między Tychami a Orzeszem Jaśkowicami trwa zaledwie 16 minut, a pociągi zatrzymują się na pięciu dogodnie zlokalizowanych stacjach: Tychy, Wyry, Łaziska Średnie, Orzesze Miasto i Orzesze Jaśkowice. W dni robocze podróżni mają do dyspozycji 14 par pociągów, a w weekendy 12. Na trasę zazwyczaj kierowane są krótkie, zwinne jednostki typu 34WEa Elf 2, znane pasażerom jako „tik-taki”.
Czytaj też: Umowa na piętrowe pociągi dla Intercity zagrożona? Stadler zapowiada skargę
Nie bez znaczenia pozostają ceny. Jednorazowy bilet z Tychów do Orzesza Jaśkowic kosztuje 9,70 zł, a miesięczny 244 zł. Co ważne, obie taryfy mogą być tańsze o 10 procent przy zakupie w aplikacji Kaeśka. Podróż jest też dostępna w ramach Max Biletu Kolei Śląskich oraz Metrobiletu ZTM, co znacząco ułatwia integrację z pozostałymi środkami transportu publicznego w regionie.
Od momentu przywrócenia połączeń kolejowych między Tychami a Orzeszem minęło blisko pięć miesięcy. Pociągami Kolei Śląskich podróżuje tu coraz więcej pasażerów – w październiku o 18 proc. więcej niż w lipcu. Łącznie już blisko 41 tys. https://t.co/ZoFuhSuEWe pic.twitter.com/POPuJMmLB5
— Koleje Śląskie (@KolejeSlaskie) November 12, 2025
Tychy czekają kolejne modernizacje
Linia kolejowa nr 169, która łączy Tychy z Orzeszem Jaśkowicami, od lat była na celowniku lokalnych władz. Choć blisko dekadę temu gruntownie ją wyremontowano, służyła przede wszystkim ruchowi towarowemu. Pasażerskie składy na trasie Tychy – Orzesze Jaśkowice pojawiały się jedynie okazjonalnie i to najczęściej jako objazdy dla pociągów międzyregionalnych. Tym bardziej symboliczny jest fakt, że dzięki determinacji samorządów, przewoźnika i mieszkańców, udało się przywrócić jej codzienną funkcję, czyli szybki i sprawny transport lokalny.
Co istotne, to nie koniec inwestycji w okoliczne trasy. PKP Polskie Linie Kolejowe już zapowiedziały, że do końca roku chcą rozpocząć modernizację i odbudowę linii nr 179 łączącej Tychy z Bieruniem Starym. Projekt ten ma być kontynuacją prac, dla których dokumentację przygotowano w 2020 roku. Oznacza to, że region może oczekiwać kolejnych udogodnień i nowych możliwości transportowych.
Czytaj też: Najlepszy wynik od trzech lat. PKB znacząco w górę!
Przed ponad rokiem przywrócono także linię Gliwice – Rybnik (S17), później wydłużoną do Raciborza i Wodzisławia Śląskiego. To połączenie również spotkało się z ogromnym zainteresowaniem, a w ciągu roku skorzystało z niego 114 tysięcy pasażerów. Jak podkreślają eksperci transportowi, reaktywacja lokalnych linii kolejowych to nie tylko kwestia wygody czy ekologii. To także impuls rozwojowy dla mniejszych miejscowości, poprawa komunikacji w aglomeracji oraz odciążenie zatłoczonych dróg.
Pociąg Intercity nie dojechał w Karkonosze. Musiał zawrócić… przez wiatr





