KolejowyTransport

Sabotaż na polskiej kolei! Ktoś wysadził tory pod Warszawą

Na miejscu zdarzenia od rana pracują funkcjonariusze policji, kolejarze, a także specjaliści od materiałów wybuchowych

Dziś nad ranem na linii kolejowej między Warszawą Zachodnią a Dęblinem doszło do poważnego incydentu, który wstrząsnął opinią publiczną. Na trasie wykryto bowiem ubytki w torach, które – jak sugerują wstępne ustalenia – mogły powstać w wyniku detonacji ładunku wybuchowego. Choć oficjalne przyczyny zdarzenia nie zostały jeszcze potwierdzone, coraz głośniej mówi się o możliwym sabotażu.

Czy to był sabotaż? Służby prowadzą śledztwo

Około godziny 7:30 rano maszynista pociągu Kolei Mazowieckich nr 12713 relacji Warszawa ZachodniaDęblin zauważył nieprawidłowości w torze na odcinku Dęblin – Życzyn. Zgłoszenie natychmiast uruchomiło reakcję służb kolejowych, które po przybyciu na miejsce odkryły ubytki szyny o długości około jednego metra. Z powodu uszkodzenia zamknięto tor numer 1. Według informacji przekazanych przez profil „Dyspozytura Akcji” na platformie X, wstępne oględziny wskazują, że uszkodzenie toru nie było przypadkowe. Eksperci przypuszczają, że doszło do celowego wysadzenia fragmentu torowiska, co – jeśli się potwierdzi – będzie pierwszym przypadkiem sabotażu na polskiej kolei od czasów II wojny światowej.

Od godziny 7:30 trwa zamknięcie toru numer 1 na odcinku Dęblin-Życzyn po stwierdzeniu ubytku w torze o długości około 100 cm przez maszynistę pociągu 12713 KM Warszawa Zach-Dęblin. Prawdopodobnie doszło do celowego uszkodzenia szyny poprzez detonację ładunku wybuchowego – napisał na X, profil Dyspozytura Trakcji.

Na miejscu zdarzenia od rana pracują funkcjonariusze policji, kolejarze, a także specjaliści od materiałów wybuchowych. Obszar został zabezpieczony, a wstępne ustalenia wskazują na ślady detonacji w miejscu, gdzie doszło do przerwania toru. Jak informują osoby znające przebieg prac, charakter uszkodzenia – rozerwana szyna i deformacje w podsypce torowej – może wskazywać na działanie kierunkowego materiału wybuchowego o ograniczonym zasięgu. Co ciekawe, w pobliżu miejsca zdarzenia, w miejscowości Życzyn, znajduje się pododdział 3. Regionalnej Bazy Logistycznej, gdzie przechowywane są wojskowe zapasy paliwa. To jeszcze bardziej podsyca spekulacje, że incydent mógł mieć charakter prowokacyjny lub testujący reakcję służb.

Czytaj też: Wykolejenie pociągu z samochodami. Toyoty prawie wypadły na peron

Informacje o zdarzeniu błyskawicznie rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych. Wielu internautów zwraca uwagę na podobieństwo sytuacji do sabotaży infrastrukturalnych obserwowanych w innych krajach Europy. Niektórzy eksperci przypominają, że w ostatnich miesiącach zwiększyła się liczba prób zakłócenia pracy kluczowych systemów transportowych, co może świadczyć o celowej destabilizacji infrastruktury. Specjaliści z zakresu bezpieczeństwa infrastrukturalnego zaznaczają, że tory kolejowe – mimo zaawansowanych systemów monitorowania – pozostają łatwym celem dla sabotażu fizycznego, zwłaszcza na długich, mało uczęszczanych odcinkach. W tym przypadku, fakt, że nikt nie odniósł obrażeń, to ogromne szczęście.

Jak długo potrwają utrudnienia na kolei?

W związku z incydentem Koleje Mazowieckie poinformowały o licznych utrudnieniach na trasie Warszawa – Dęblin. Część składów została odwołana lub skierowana na skrócone relacje, a inne kursują z opóźnieniem. Pociąg nr 12713, który zgłosił nieprawidłowość, został zatrzymany na odcinku Mika – Dęblin, natomiast jego kurs częściowo przejął skład nr 12715 jadący tą samą trasą. Z powodu zamknięcia jednego z torów, przepustowość linii została ograniczona o połowę, co wymusiło wdrożenie komunikacji zastępczej. 

Czytaj też: Rosyjskie okręty niedaleko Portugalii. Kreml szpieguje ruch jednostek NATO

Przewoźnik zapewnia, że pracuje nad przywróceniem normalnego ruchu, a naprawa uszkodzonego odcinka może potrwać kilka dni, jednak przywrócenie pełnej przepustowości zależy od decyzji służb technicznych oraz zakończenia czynności dochodzeniowych. Na razie nie ma mowy o przywróceniu ruchu po zamkniętym torze, dopóki śledczy nie zakończą pracy w terenie. Przewoźnik apeluje do pasażerów o śledzenie komunikatów na stronie internetowej oraz w aplikacjach mobilnych, a także o wcześniejsze planowanie podróży w związku z możliwymi opóźnieniami i zmianami tras.

AKTUALIZACJA (17 listopada 2025): Potwierdzono akt dywersji na trasie Warszawa–Lublin

Premier Donald Tusk poinformował w mediach społecznościowych, że potwierdziły się przypuszczenia dotyczące incydentu na torach między Warszawą a Lublinem. Według jego komunikatu, w rejonie miejscowości Mika doszło do celowego aktu dywersji, w wyniku którego ładunek wybuchowy zniszczył fragment torowiska. Na miejscu pracują służby oraz prokuratura, które zabezpieczyły teren i prowadzą oględziny. Co więcej, jak przekazano, na tej samej trasie, bliżej Lublina, wykryto kolejne uszkodzenia torów, co może wskazywać na koordynowany charakter ataku.

Sabotaż w Katowicach? Ktoś postawił 20 tonowy wagon na torach

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button