Szał na Labubu podczas transmisji zakupowej AliExpress
Kiedy w oficjalnym sklepie Pop Mart UK na AliExpress rozpoczęła się transmisja na żywo, nikt nie spodziewał się aż takiego zainteresowania
11 listopada, w czasie obchodów chińskiego Dnia Singla, brytyjska stolica zamieniła się w centrum światowego handlu na żywo. Wszystko za sprawą AliExpress i niezwykłego fenomenu kolekcjonerskich figurek Labubu, które w ciągu kilku godzin stały się absolutnym hitem transmisji zakupowej platformy.
Labubu zrobiło furorę w Londynie
Londyn oszalał na punkcie Labubu. Kiedy w oficjalnym sklepie Pop Mart UK na AliExpress rozpoczęła się transmisja na żywo, nikt nie spodziewał się aż takiego zainteresowania. Wystarczyło kilka minut, by wirtualne półki opustoszały, a kultowe figurki znikały z koszyków szybciej, niż prowadzące zdążyły je zaprezentować. Według danych AliExpress, sprzedaż produktów Pop Mart na brytyjskiej platformie wzrosła w październiku aż o 1500% w porównaniu z ubiegłym rokiem. Co więcej, tylko podczas listopadowej akcji sprzedażowej spodziewano się, że liczba sprzedanych figurek przekroczy 10 tysięcy sztuk.
Jak podkreśliła Bonnie Zhao, dyrektor generalna AliExpress UK, brytyjski oddział Pop Mart odnotował spektakularny wzrost popularności. W pierwszej połowie roku sprzedaż kolekcjonerskich zabawek wzrosła o 300%, a po listopadowych transmisjach liczby te mają szansę pobić kolejne rekordy. Nie bez znaczenia jest również rosnące zainteresowanie tzw. fashion toys, czyli figurek traktowanych jako element stylizacji czy akcesorium do torebki. W Wielkiej Brytanii, podobnie jak w Azji, coraz więcej osób postrzega Labubu nie tylko jako zabawkę, ale też jako modny symbol osobowości i kreatywności. Ten niepozorny bohater z charakterystycznym uśmiechem i figlarnym wyrazem twarzy stał się symbolem współczesnej popkultury i jednym z najbardziej pożądanych gadżetów kolekcjonerskich roku.
Czytaj też: Francja zawiesza działalność Shein. Aż trudno uwierzyć co sprzedawali Chińczycy…
Za marką Pop Mart stoi chińska firma z Pekinu, która w zaledwie kilka lat zbudowała globalne imperium wokół tzw. „blind boxes”, czyli zapieczętowanych pudełek, w których ukryta jest losowa figurka z danej kolekcji. Wśród najbardziej rozpoznawalnych serii znajdują się Labubu, Crybaby oraz SkullPanda, każda o unikalnym stylu, estetyce i historii. Tajemnica sukcesu tkwi w emocjach. Kupujący nigdy nie wiedzą, która figurka trafi im się tym razem. To połączenie losowości, ekskluzywności i elementu kolekcjonerstwa, które działa niczym magnes na fanów popkultury i młodych dorosłych na całym świecie.
Livestream shopping coraz popularniejsze
Choć zakupy na żywo (tzw. livestream shopping) narodziły się w Chinach, dziś zdobywają rynki zachodnie w błyskawicznym tempie. Wydarzenie z udziałem Pop Mart w Londynie było jednym z pierwszych tak dużych testów tej formy sprzedaży w Wielkiej Brytanii. AliExpress zatrudnił dwie popularne influencerki – Annę Williams, 23-letnią Brytyjkę z 1,3 mln obserwujących na TikToku, oraz Mary He, by wspólnie prowadziły cztery dwugodzinne transmisje dziennie. W czasie tych transmisji prezentowały figurki, otwierając „ślepe pudełka” i reagując na niespodzianki wraz z publicznością. Widzowie komentowali na żywo, a każda nowa odsłonięta figurka Labubu czy aromatyczny miś Hacipupu natychmiast znikały z oferty. Ceny produktów wahały się od 11 do 74 funtów, a niektóre limitowane edycje osiągały na rynku wtórnym jeszcze wyższe kwoty.
#Labubu dolls are flying off shelves in London! Fans opened blind boxes to reveal Pop Mart collectibles like Labubu, Crybaby & SkullPanda, now trending as fashion accessories. UK #PopMart sales skyrocketed 1,500% in October, showing the huge popularity of collectible figures.… pic.twitter.com/FTZnud4sEP
— CGTN Frontline (@Frontlinestory) November 12, 2025
Czytaj też: Wielka Brytania obniża wiek wyborczy: 16-latkowie zagłosują w kolejnych wyborach
Według ekspertów takich jak Carmen Muley, która współtworzyła pierwsze transmisje AliExpress w Hiszpanii, format sprzedaży na żywo dopiero się rozkręca. Zachodnie marki, od Zary po Ikeę, już testują podobne rozwiązania, łącząc interaktywne prezentacje z natychmiastową możliwością zakupu. To właśnie w tym modelu handlu tkwi przyszłość e-commerce – w doświadczeniu, emocjach i poczuciu uczestnictwa. Widzowie nie są już tylko klientami, lecz częścią wydarzenia, społeczności i emocjonalnej opowieści o marce.
To wciąż początkowy etap, ale obserwujemy ogromny wzrost liczby marek wchodzących w zakupy na żywo, zwłaszcza od czasu uruchomienia TikTok Shopw Hiszpanii, Irlandii, Włoszech, Niemczech i Francji – powiedziała Carmen Muley, prowadząca pierwsze transmisje AliExpress na rynku hiszpańskim w 2016 roku, dziś doradzająca markom w zakresie sprzedaży na żywo.
Podwyżki Amazon nielegalne? Możliwe odszkodowania dla klientów





