DrogowyTransport

DHL testuje… fotowoltaiczne ciężarówki. Jeżdżą na oleju roślinnym

HL sprawdza, jak połączenie dwóch ekologicznych technologii może ograniczyć emisje CO₂ i poprawić efektywność energetyczną floty

Szwedzki oddział DHL Freight testuje fotowoltaiczne ciężarówki, które nie tylko czerpią energię ze słońca, ale również jeżdżą na odnawialnych paliwach – oleju roślinnym HVO i biogazie LBG. Wspólnie z duńską firmą Green Energy, DHL sprawdza, jak połączenie dwóch ekologicznych technologii może ograniczyć emisje CO₂ i poprawić efektywność energetyczną floty.

DHL testuje fotowoltaiczne ciężarówki

W ramach pilotażu uruchomiono dziesięć pojazdów testowych. Na ich dachach zamontowano panele o mocy od 240 do 320 Wp, które generują prąd zasilający systemy pokładowe, takie jak chłodzenie ładunku, windy hydrauliczne czy oświetlenie. Dzięki temu alternator pracuje z mniejszym obciążeniem, co prowadzi do spadku zużycia paliwa i redukcji emisji CO₂ nawet o 7%. Plan DHL zakłada, że fotowoltaiczne ciężarówki będą przez rok kursować po całej Szwecji, od mroźnego Luleå na północy po słoneczną Skanię na południu.

Celem testu jest sprawdzenie czy i jak fotowoltaika może wspierać transport towarowy nawet w wymagających warunkach klimatycznych. Wszystkie dane są monitorowane w czasie rzeczywistym przez system Fleet Tracker, który rejestruje poziom produkcji energii, zużycie paliwa oraz parametry pracy silnika. To pozwoli ekspertom dokładnie przeanalizować, jak duże korzyści ekonomiczne i środowiskowe niesie technologia solarna w transporcie drogowym.

Czytaj też: DHL inwestuje w Afryce! 300 milionów na subsaharyjską logistykę

Co więcej, cztery z testowanych ciężarówek zasilane są hydrorafinowanym olejem roślinnym (HVO), czyli paliwem powstałym z przetworzonych olejów i tłuszczów roślinnych. Pozostałe sześć korzysta z biogazu (LBG), produkowanego z odpadów organicznych. W przeciwieństwie do konwencjonalnego diesla, oba paliwa należą do źródeł odnawialnych, co pozwala znacznie obniżyć ślad węglowy całego łańcucha dostaw.

Projekt to kolejny krok w redukcji emisji w transporcie towarowym. Chcemy połączyć dwie czyste technologie – energię słoneczną i paliwa odnawialne – aby maksymalnie ograniczyć emisje w transporcie ciężkim. To praktyczne działanie na rzecz neutralności klimatycznej – tłumaczy Ylva Öhrnell, menedżerka ds. zrównoważonego rozwoju w DHL Freight Sweden.

Fotowoltaiczne ciężarówki mają wiele zalet

DHL wyposażyło swoje fotowoltaiczne ciężarówki w cienkowarstwowe, giętkie panele, które idealnie przylegają do powierzchni dachu naczepy. Są odporne na wstrząsy, mróz, grad i wilgoć, a jednocześnie nie wpływają negatywnie na aerodynamikę pojazdu. Sercem projektu jest technologia CIGS (miedź–ind–gal–selen), opracowana przez Green Energy specjalnie dla sektora mobilnego.

Kluczowe jest zrozumienie wpływu fotowoltaiki nie tylko na spalanie, ale również na trwałość komponentów elektrycznych i niezawodność pojazdu. Lżejsze obciążenie układów pokładowych oznacza mniejszą awaryjność, co w dłuższej perspektywie przekłada się na niższe koszty serwisowania i większą dostępność floty – wskazuje Anders Mikkelsen z Green Energy.

Czytaj też: W Polsce założenie firmy jest najprostsze w Europie. Tak twierdzą Polacy

Dane z dotychczasowych testów Green Energy wskazują, że pojazdy wyposażone w panele solarne zużywają nawet o 1 litr paliwa mniej na każde 100 km. To przekłada się na oszczędność tysięcy litrów rocznie w dużych flotach. Co więcej, czas zwrotu inwestycji wynosi od 1 do 3 lat, co czyni rozwiązanie nie tylko ekologicznym, ale i ekonomicznie uzasadnionym. Dodatkową zaletą jest stabilniejsze zasilanie systemów elektrycznych, co oznacza mniej awarii i dłuższą żywotność baterii. Kierowcy z kolei zauważają większy komfort pracy – klimatyzacja i systemy wspomagające działają równomierniej, a pojazdy są cichsze i bardziej efektywne energetycznie.

Szwedzki projekt wpisuje się w dynamicznie rosnący trend stosowania energii odnawialnej w logistyce. Coraz więcej przedsiębiorstw transportowych w Europie sięga po fotowoltaikę, aby poprawić swoje wskaźniki ESG (Environmental, Social, Governance). Podobne rozwiązania w Danii i Niemczech wdrożyła firma Samat International AB, za co otrzymała nagrodę dziennika Børsen za innowacje w transporcie zrównoważonym. Z kolei czeska MD Logistika wykorzystuje panele do zasilania agregatów chłodniczych, co ogranicza pracę silnika na biegu jałowym.  Nawet FlixBus włączył panele słoneczne do swojej floty autobusów napędzanych biogazem i HVO, wpisując to rozwiązanie do corocznego raportu zrównoważonego rozwoju.

Z punktu widzenia biznesu, wdrożenie fotowoltaiki w transporcie to nie tylko oszczędność paliwa, ale też wzmocnienie pozycji marki w kontekście ESG. Firmy logistyczne, które gromadzą dane o wykorzystaniu energii słonecznej, mogą je włączać do raportów dotyczących emisji bezpośrednich (Scope 1) i pośrednich (Scope 3), co zwiększa przejrzystość i wiarygodność wobec klientów i inwestorów. Dzięki temu przedsiębiorstwa takie jak DHL mogą realnie udowadniać postępy w dekarbonizacji, a jednocześnie spełniać wymagania przetargów publicznych i komercyjnych, gdzie zrównoważony rozwój coraz częściej jest jednym z kluczowych kryteriów oceny.

Automaty paczkowe DHL zagrożą InPost? Firma zapowiada przejęcie

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button