DrogowyTransport

Mercedes szykuje gigantyczne zwolnienia? Odeszły już 4 tysiące osób

Eksperci ostrzegają, że tak szeroko zakrojony program odejść może nieść ze sobą ryzyko

Mercedes-Benz, jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli niemieckiej motoryzacji, wchodzi w nowy etap swojej historii. Etap, który budzi emocje zarówno wśród pracowników, jak i ekspertów branżowych. Pod hasłem „Next Level Performance” koncern uruchomił ogromny program dobrowolnych odejść, w ramach którego zatrudnieni mogą otrzymać nawet pół miliona euro odprawy. Mercedes-Benz podkreśla, że choć działania na pierwszy rzut oka wyglądają jak masowe zwolnienia, program ma charakter całkowicie dobrowolny i jest elementem szerzej zakrojonego planu restrukturyzacji, który ma przygotować firmę na nadchodzące wyzwania gospodarcze i technologiczne.

Mercedes ogłasza dobrowolne zwolnienia

Jednym z najważniejszych założeń programu jest tak zwana „podwójna dobrowolność”. Oznacza to, że do programu mogą przystąpić tylko ci pracownicy, którzy sami wyrażą chęć odejścia, a pracodawca zaakceptuje ich decyzję. Mercedes wyraźnie zaznacza, że mimo skali przedsięwzięcia, nie są to masowe zwolnienia. Koncern nie planuje też przymusowych redukcji grupowych, przynajmniej do 2035 roku, zgodnie z obowiązującymi umowami zakładowymi.

Jak donoszą niemieckie media, wysokość odpraw ustalana jest indywidualnie, w zależności od wieku, stażu pracy, stanowiska i wysokości wynagrodzenia. Przykładowo 55-letni menedżer z 30-letnim doświadczeniem i pensją na poziomie 9 tys. euro miesięcznie może liczyć nawet na 500 tys. euro. Młodsi pracownicy z krótszym stażem na kwoty rzędu 200–300 tys. euro. Zmiany obejmują głównie pracowników działów administracyjnych, IT oraz tak zwanych „obszarów pośrednich”, czyli tych, którzy nie są bezpośrednio zaangażowani w produkcję samochodów.

Czytaj też: Renault też szykuje zwolnienia! Zmierzch europejskiej motoryzacji?

Warto podkreślić, że taki pakiet jest jednym z najbardziej hojnych w historii niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego. Dla wielu zatrudnionych to propozycja nie do odrzucenia, zwłaszcza w sytuacji, gdy rynek pracy w branży automotive przechodzi głęboką transformację. Według informacji uzyskanych przez media, już 4 tysiące osób zdecydowało się na skorzystanie z programu, choć objętych ofertą jest aż dziesięć razy więcej. To pokazuje, że mimo wysokiego poziomu lojalności wobec marki, wielu pracowników rozważa zakończenie kariery w Mercedesie w zamian za finansową stabilność.

W komunikatach prasowych koncern konsekwentnie podkreśla, że nie chodzi o redukcję etatów, lecz o naturalne dostosowanie struktury zatrudnienia do przyszłych potrzeb. Program ma pomóc uniknąć przymusowych zwolnień i jednocześnie zapewnić firmie finansową elastyczność w okresie transformacji. Z punktu widzenia PR, to bardzo przemyślany ruch. Zamiast negatywnego przekazu o cięciach i zwolnieniach, Mercedes akcentuje dobrowolność, odpowiedzialność i troskę o pracowników.

Przygotowanie na nową erę motoryzacji

Program dobrowolnych odejść to tylko część planu cięcia kosztów o łącznej wartości 5 miliardów euro, który ma zostać zrealizowany do 2027 roku. Za decyzją o jego uruchomieniu stoi przede wszystkim chęć dostosowania się do nowych realiów rynku. Mercedes-Benz, podobnie jak inni producenci, musi zmierzyć się z rosnącymi kosztami surowców, spowolnieniem popytu i coraz surowszymi regulacjami środowiskowymi.

Prezes koncernu, Ola Källenius, pełniący również funkcję przewodniczącego stowarzyszenia ACEA, otwarcie przyznaje, że branża potrzebuje czasu na płynne przejście z napędów spalinowych na elektryczne. Jego zdaniem zamiast „karać producentów za niedotrzymanie celów CO₂”, lepszym rozwiązaniem jest „kształtowanie rynku poprzez zachęty i stopniową transformację”. Källenius nie ma jednak wątpliwości, że przyszłość motoryzacji jest zeroemisyjna. Program dobrowolnych odejść ma więc również na celu przygotowanie struktury zatrudnienia do tej nowej rzeczywistości, bardziej zwinnej, elastycznej i skoncentrowanej na elektromobilności oraz oprogramowaniu.

Czytaj też: Kto się urodził biedny, biednym zostanie? O spadku mobilności społecznej w Niemczech [BADANIE]

Chociaż Mercedes nie zdecydował się na przymusowe zwolnienia tylko na dobrowolność, eksperci ostrzegają, że tak szeroko zakrojony program może nieść ze sobą pewne ryzyka. Wraz z doświadczonymi pracownikami z firmy może odejść bezcenny kapitał wiedzy, zwłaszcza w kluczowych działach inżynieryjnych i badawczo-rozwojowych. W dłuższej perspektywie może to spowolnić realizację niektórych projektów lub zwiększyć zależność od zewnętrznych dostawców. Z drugiej strony, Mercedes argumentuje, że proces jest ściśle kontrolowany i selektywny, a odejście każdej osoby musi zostać zatwierdzone przez kierownictwo, które dba o zachowanie ciągłości kompetencji w strategicznych obszarach.

Firmy motoryzacyjne szykują zwolnienia. Przerwy także w Polsce

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button