DrogowyTransport

Tesla notuje rekordowe dostawy! Inwestorzy pełni obaw o przyszłość

Część analityków podkreśla, że wzrost sprzedaży był w dużej mierze efektem kończących się ulg podatkowych

Tesla znów przyciągnęła uwagę rynku, ogłaszając rekordowe kwartalne dostawy swoich pojazdów elektrycznych. Wynik ten wyraźnie przekroczył oczekiwania analityków z Wall Street, co potwierdza, że firma Elona Muska nadal odgrywa kluczową rolę w globalnej transformacji motoryzacji. Jednak za sukcesem kryją się poważne obawy. Inwestorzy zastanawiają się, czy boom sprzedażowy nie okaże się krótkotrwały, zwłaszcza że kończy się obowiązywanie federalnych ulg podatkowych w USA.

Tesla ogłosiła rekordowe kwartalne dostawy

W kwartale zakończonym we wrześniu Tesla dostarczyła 497 099 pojazdów, czyli o 7,4% więcej niż rok wcześniej. To liczba znacznie przewyższająca prognozy rynkowe, które wskazywały, że Tesla zanotuje dostawy na poziomie około 443 900 sztuk. Największy udział w sprzedaży miały Model 3 oraz Model Y – łącznie 481 166 egzemplarzy. Szczególnie dobrze wypadł rynek chiński, gdzie konsumenci chętnie sięgali po odświeżony Model Y oraz nową, sześciomiejscową odmianę rodzinną tego modelu.

Jednak sytuacja w Europie jest mniej optymistyczna. Sprzedaż Tesli, wliczając Wielką Brytanię, spadła tam w sierpniu aż o 22,5% rok do roku. W efekcie udział marki w rynku samochodów osobowych obniżył się do zaledwie 1,5%. To sygnał, że europejska konkurencja, promująca m.in. hybrydy plug-in oraz agresywnie wchodzące na rynek chińskie marki EV, zaczyna wywierać presję na Teslę.

Czytaj też: Tesla zostanie pozwana? Kierowcy: Musk latami nas okłamywał

Rekordowe dostawy to niewątpliwy sukces Tesli, ale część analityków podkreśla, że wzrost sprzedaży był w dużej mierze efektem kończących się ulg podatkowych w USA. Wysokość dopłaty – 7,5 tys. dolarów – była istotnym impulsem zakupowym, dlatego wielu klientów zdecydowało się przyspieszyć zakup auta elektrycznego.

W oczekiwaniu na wygaśnięcie ulg firma musiała więc skorygować swoją strategię. Bazowe ceny aut pozostały bez zmian, ale podniesiono koszty leasingu, co dla wielu potencjalnych nabywców oznacza mniej korzystne warunki. W efekcie analitycy przewidują, że w najbliższych kwartałach Tesla może odnotować spadek dynamiki sprzedaży. Prognozy na ten rok mówią o dostawach na poziomie 1,61 mln samochodów, czyli około 10% mniej niż w ubiegłym roku. Aby osiągnąć ten wynik, spółka musi sprzedać w IV kwartale aż 389 498 aut.

Coraz trudniejsze otoczenie

Kluczowym elementem strategii Tesli pozostaje wprowadzenie tańszych modeli. Produkcja nowego wariantu Modelu Y w USA została przesunięta na IV kwartał, a tempo jego wdrażania będzie wolniejsze niż pierwotnie zakładano. Samochód ma być o 20% tańszy w produkcji niż obecna wersja, a do przyszłego roku planowana skala produkcji w USA to nawet 250 tys. sztuk rocznie. Zdaniem ekspertów, taki ruch może być niezbędny, by zrównoważyć malejące zainteresowanie droższymi modelami i przyciągnąć nowych klientów.

Nowy, bardziej przystępny cenowo model jest kluczem do utrzymania wzrostu sprzedaży po zakończeniu okresu ulg podatkowych – komentuje Matt Britzman, analityk Hargreaves Lansdown.

Czytaj też: Najbogatsi Amerykanie płacą mniejsze podatki niż reszta społeczeństwa [BADANIE]

Jednak nie tylko Tesla odczuwa skutki zmian w systemie ulg. Rywal z USA – Rivian – również musiał obniżyć swoje prognozy dostaw na przyszły rok. Jednocześnie w ostatnim kwartale udało mu się zaskoczyć rynek, dzięki klientom, którzy również spieszyli się, by skorzystać z ostatnich dopłat. Tymczasem w Europie i Chinach konkurencja nie śpi. Europejskie koncerny motoryzacyjne mocno stawiają na hybrydy, a chińskie marki takie jak BYD coraz skuteczniej zdobywają udziały w segmencie samochodów elektrycznych, oferując atrakcyjne cenowo alternatywy.

Sytuacja Tesli ma także wymiar osobisty dla Elona Muska. Rosnąca wartość akcji spółki sprawiła, że jego majątek przekroczył 500 mld dolarów, umacniając go na pozycji najbogatszego człowieka świata. Co więcej, zarząd spółki przygotował dla Muska nowy pakiet wynagrodzeń, który może zwiększyć jego udział w Tesli do nawet 12%. Pod warunkiem, że Tesla osiągnie wyznaczone cele, w tym dostawy na poziomie 20 mln pojazdów w ciągu dekady.

Tesla wycofuje niemal wszystkie Cybertrucki! Kolejne problemy firmy Muska

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button