Chińskie sklepy napędzają rozwój magazynów w Europie
Dzięki rozbudowie magazynów w Europie, chińskie sklepy mogą dostarczać towary w zaledwie kilka dni
Coraz więcej chińskich sklepów internetowych decyduje się na inwestycje w Europie, otwierając nowoczesne centra logistyczne i magazynowe. Platformy takie jak Shein, Temu czy JD.com nie tylko dynamicznie zdobywają klientów na Starym Kontynencie, ale także kształtują na nowo europejski rynek magazynowy i logistyczny.
Dlaczego chińskie sklepy inwestują w Europie?
Jeszcze kilka lat temu zamówienia z chińskich platform e-commerce wymagały cierpliwości, a czas dostawy liczony był w tygodniach. Dziś strategia się zmieniła. Dzięki rozbudowie sieci magazynów w strategicznych punktach Europy, chińskie sklepy mogą dostarczać towary w zaledwie kilka dni, a czasem nawet następnego dnia. Kluczowym powodem ekspansji jest wzrost oczekiwań europejskich konsumentów, którzy chcą łączyć atrakcyjną cenę z wygodą i szybkością dostawy. Lokalne centra dystrybucyjne pozwalają również uprościć proces zwrotów, co obniża barierę zakupową.
Jednym z najważniejszych hubów dla chińskich sklepów stała się Wielka Brytania. Tylko w ostatnim roku zajęły one tam około 200 tys. m² powierzchni magazynowej, niemal dorównując rekordowi sprzed kilku lat. Na kontynencie tempo rozwoju nie jest mniejsze. Niemcy, Francja i Polska również odnotowują rosnące zapotrzebowanie na duże hale dystrybucyjne. Nasz kraj w tym zestawieniu szczególnie wyróżnia się dzięki strategicznej lokalizacji i rozwiniętej infrastrukturze logistycznej.
Czytaj też: Świetne wyniki JD.com. Chiński gigant poradził sobie lepiej niż przewidywano
Liczby mówią bowiem same za siebie. Dla przykładu JD.com zainwestowało w wynajem około 80 tys. m² magazynów w Wielkiej Brytanii, rozwijając tam swoją platformę Joybuy. Z kolei GLP, specjalista w zakresie nieruchomości logistycznych, wynajął w ostatnich latach prawie 400 tys. m² powierzchni chińskim gigantom e-commerce w Niemczech, Polsce, Wielkiej Brytanii i we Włoszech. Według danych dewelopera CTP, azjatyccy najemcy odpowiadają obecnie za około 20% wszystkich nowych umów najmu magazynów w Europie w ostatnich 18 miesiącach.
Ekspansja nie ogranicza się jedynie do branży odzieżowej i dóbr konsumpcyjnych. Coraz większy udział w rynku zdobywają także elektronika użytkowa oraz artykuły gospodarstwa domowego, co dodatkowo zwiększa skalę popytu na powierzchnie magazynowe.
Wpływ na rynek e-commerce w Europie
Rosnąca obecność chińskich sklepów to zarówno szansa, jak i wyzwanie dla lokalnych sprzedawców internetowych. Szybka dostawa połączona z niską ceną sprawia, że konsumenci coraz chętniej wybierają globalne platformy, co zmniejsza udział w rynku mniejszych graczy. Z drugiej strony jednak, ekspansja otwiera drzwi dla firm logistycznych i operatorów fulfillmentowych, którzy mogą stać się strategicznymi partnerami dla chińskich platform. W efekcie cała branża magazynowa i dystrybucyjna w Europie przeżywa okres wyjątkowego ożywienia.
Czytaj też: Robotyzacja podnosi zatrudnienie w Europie! Polska niechlubnym wyjątkiem [BADANIE]
Nie brakuje jednak obaw. Europejscy politycy i regulatorzy coraz częściej krytycznie patrzą na rosnącą obecność chińskich gigantów w lokalnym e-commerce. W tle pojawiają się pytania o uczciwą konkurencję, kwestie podatkowe i ochronę danych konsumentów. Jednak zdaniem ekspertów branżowych to nie chwilowy trend, lecz trwała zmiana. Nie ulega wątpliwości, że Europa staje się kluczowym polem gry dla chińskich gigantów e-commerce.
Znajdziesz nas w Google NewsAmazon wprowadza dodatkowe opłaty. Klienci zapłacą więcej za paczki?





