LotniczyTransport

Pożar samolotu na lotnisku! Boeing zapalił się podczas startu

Załoga błyskawicznie przerwała start i zarządziła awaryjną ewakuację

Lotnisko w Denver stało się areną dramatycznych wydarzeń, kiedy to Boeing 737 MAX 8 linii American Airlines, przygotowujący się do lotu do Miami, zaczął się palić w trakcie rozpędzania na pasie startowym. Zaskoczeni pasażerowie musieli natychmiast opuścić pokład przez awaryjne trapy, a nad płonącym samolotem unosiły się kłęby dymu. Pożar samoloty jest obecnie badany przez służby.

Pożar samolotu linii American Airlines

Pożar samolotu wybuchł, gdy maszyna przyspieszała do startu. Świadkowie relacjonują, że nagle usłyszeli niepokojący, głośny huk. Następnie zauważyli dym i ogień wydobywający się z tylnej części maszyny. Na podstawie relacji wynika, że problem mógł mieć związek z podwoziem.

Było głośno, naprawdę głośno – a potem zobaczyliśmy dym. Ludzie zaczęli się denerwować, niektórzy krzyczeli – relacjonował jeden z pasażerów stacji CBS.

Czytaj też: Katastrofa samolotu w Korei to wina pilotów? W ostatniej chwili wycofali raport!

Załoga błyskawicznie przerwała start i zarządziła awaryjną ewakuację. Dzięki szybkiej reakcji pilotów oraz personelu pokładowego, wszyscy pasażerowie – łącznie 173 osoby oraz 6 członków załogi – opuścili pokład w porę. Do ewakuacji wykorzystano nadmuchiwane trapy, a część podróżnych, mimo obowiązujących zakazów, zabierała ze sobą bagaże podręczne.

Na szczęście, nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Jedna osoba została przewieziona do szpitala z lekkimi obrażeniami, a pięć innych pasażerów otrzymało pomoc na miejscu. Linie American Airlines poinformowały, że samolot został natychmiast wycofany z użytku i skierowany do dokładnego przeglądu.

Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) już prowadzi dochodzenie w sprawie pożaru. Eksperci analizują wszelkie możliwe przyczyny, w tym potencjalne usterki techniczne związane z układem podwozia.

Kolejny incydent z Boeingiem

To już drugi pożar samolotu Boeing 737 MAX linii American Airlines w tym roku – i oba miały miejsce na tym samym lotnisku. W poprzednim incydencie, podczas lotu oznaczonego jako AA10006, samolot awaryjnie lądował, gdy jeden z silników zaczął wydawać nietypowe dźwięki i wibrować. Po zatrzymaniu maszyny na pasie, silnik zapalił się, a ewakuacja przebiegła przez trapy oraz skrzydło. Wówczas do szpitala trafiło aż 12 osób.

W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania ukazujące pasażerów opuszczających płonący samolot z walizkami w rękach. To zachowanie nie tylko łamie przepisy bezpieczeństwa, ale może też spowolnić proces ewakuacji i narazić innych na niebezpieczeństwo. Eksperci przypominają: w sytuacjach awaryjnych liczy się każda sekunda, a bagaż może być przeszkodą – nie pomocą.

Czytaj też: USA tonią w długach. Decyzja Trumpa zadłuży kraj i pogrąży obywateli w biedzie

Choć incydenty z udziałem samolotów zdarzają się rzadko, podwójny przypadek w krótkim czasie z udziałem tej samej linii i modelu maszyny wzbudza uzasadnione obawy. FAA i linie lotnicze zapewniają, że priorytetem pozostaje bezpieczeństwo pasażerów, a wszelkie nieprawidłowości będą skrupulatnie badane.

Katastrofa samolotu w Indiach. Jak zachować się w takiej sytuacji?

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button