MorskiTransport
Gorące newsy

Rosyjski statek uderzył w most! Przerwa w dostawach na Krym

Statek Zelenga został zbudowany 46 lat temu w Niemczech

Rosyjski statek towarowy uderzył w most w Rostowie nad Donem. Kolizja jednostki z rosyjskim obiektem skutkowała problemami w dostawach z Rosji na okupowany Krym. Statek został już wydobyty spod konstrukcji mostu, a teraz trwa śledztwo w sprawie wypadku. 

Rosyjski statek towarowy uderzył w most kolejowy

Raporty co do przyczyny zderzenia jednostki z filarem mostu zgodne. Według nich rosyjski statek Zelenga, płynący w dół rzeki Don, zmienił kurs z powodu usterki układu sterowania i uderzył w most kolejowy, który jest kluczowy dla dostaw na Krym. Pojawiają się jednak sprzeczne informacje na temat ładunku Zelengi, ale wszystkie zgadzają się co do tego, że cokolwiek było na pokładzie, również miało trafić na Krym.

Telegram/Astra
Telegram/Astra

Czytaj też: Zniszczony Most Krymski zniweczy rosyjską logistykę wojskową?

Statek został już wydobyty spod konstrukcji mostu, a teraz trwa śledztwo w sprawie wypadku. Po tym jak rosyjski statek uderzył w most, nieco uszkodził konstrukcję. Jednak po jednodniowej przerwie ruch kolejowy na moście został wznowiony. Wypadek statku i krótkotrwałe ograniczenie ruchu kolejowego miały tylko niewielki wpływ na zaopatrzenie okupowanego od dziesięciu lat Krymu. Statek Zelenga o nośności 1755 ton, długości 82 metrów i zanurzeniu 3,4 metra, został zbudowany 46 lat temu w Niemczech.

Zawalenie mostu w Baltimore

Chociaż rosyjski statek uderzył w most, nie uszkodził go na tyle, by doszło do jego zawalenia. Inaczej było dwa miesiące temu w Baltimore, gdy kontenerowiec Dali uderzył w filar nośny mostu Francis Scott Key Bridge w Baltimore, zabijając przy tym sześciu robotników. Następstwem uderzenia było zawalenie mostu i zablokowanie żeglugi po rzece Patapsco.

Czytaj też: Rosja to wzór konserwatyzmu? Aborcje, narkotyki i rozwody

Kilka dni temu statek został odholowany z miejsca wypadku, a kanał dostępowy do Fort McHenry został ponownie otwarty, ale z ograniczeniami. Po usunięciu statku służby muszą oczyścić pozostałą część szerokiego na 200 metrów kanału. Dotychczas oczyszczono prawie połowę szerokości kanału, a dalsze prace mogą potrwać kilka tygodni.

Port Baltimore zajmuje pierwsze miejsce w Stanach Zjednoczonych pod względem ilości obsługiwanych samochodów, maszyn rolniczych i budowlanych, importowanego cukru i importowanego gipsu. Mimo że część mostu, która wpadła do wody, wygląda na nienaruszoną, pod wodą znajduje się poplątana sieć stali, co stanowi wyzwanie dla ekip ratowniczych, które będą próbowały rozcinać zawalony most na kawałki i podnosić go za pomocą dźwigu.

Zawalenie mostu w Baltimore sparaliżowało żeglugę. Sprzątanie idzie jak krew z nosa

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button