PLAKO System - inteligentne systemy dokowania
E-commerce

Rozwój rynku e-commerce w Polsce jest i będzie dynamiczny 

W okresie od 2021 do 2027 wartość rynku e-commerce wzrośnie o aż 94 miliardy złotych

Pandemia i związane z nią obostrzenia, w tym lockdowny, przyspieszyły rozwój e-commerce w Polsce, zmuszając wiele sklepów do rozszerzenia swojej obecności w sieci. Chociaż wzrost ten już nieco zwolnił, perspektywy dla rynku wciąż są nastrajające. 

Rozwój rynku e-commerce w Polsce

Według Strategy& Polska, w okresie od 2021 do 2027 wartość rynku e-commerce wzrośnie o aż 94 miliardy złotych. W ostatnich czasach rozwój rynku e-commerce w Polsce jest dodatkowo napędzany przez wysoką inflację, a klienci, pragnący znaleźć korzystne promocje, coraz częściej kierują swoje kroki do sieci. Jednak to nie tylko chcieć oszczędności popycha ich w tym kierunku, ale również innowacyjne technologie, które stale polepszają jakość doświadczeń zakupowych.

Sztuczna inteligencja obecnie ulega demokratyzacji, odmieniamy ChatGPT teraz przez każdy możliwy przypadek, natomiast algorytmy już bardzo długo pomagają nam, sklepom internetowym, klientom, dokonywać zakupów. Całe AI jest zaprzęgnięte do tego, żeby w efektywny sposób pomagać klientowi kontaktować się z marką. Natomiast teraz handel korzysta przede wszystkim z tego, żeby najlepiej dostosować cenę do konkurencji. Od dwóch lat przed pandemią nie mówiliśmy o cenach, mówiliśmy o sposobie dostawy, dyspozycji produktu, natomiast teraz, od półtora roku, szczególnie mocne reperkusje są cenowe, więc musimy się na tym skupić – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jakub Gierszyński, prezes zarządu apteki internetowej Melissa i członek zarządu sieci aptek stacjonarnych Zdrowit.

Ogłoszenie ChatGPT przez firmę OpenAI pół roku temu wywołało duże zamieszanie w świecie sztucznej inteligencji, a kolejni giganci technologiczni, tacy jak Microsoft Bing, Jasper, Google Bard, YouChat, Chatsonic, Character.AI czy Chinchilla AI, również wprowadzały swoje własne chatboty AI.

Jednak podobne automatyczne rozwiązania istnieją w handlu online już od kilku lat, a pandemia tylko przyspieszyła ich rozwój. Dzięki tym cyfrowym systemom można między innymi tworzyć spersonalizowane oferty na podstawie wcześniejszych zakupów i odwiedzin na stronach internetowych oraz skutecznie zarządzać ofertami sprzedażowymi na różnych platformach. W ostatnich dwóch latach szczególną wagę przywiązuje się też do pozycjonowania cenowego z powodu gwałtownego wzrostu cen, który nie był widoczny od dziesięcioleci.

Cena zawsze była bardzo ważna, natomiast teraz faktycznie determinuje percepcję klientów. Zawsze chcielibyśmy kupować tanie i dobre jakościowo produkty, widzimy przecież downsizing w sieciach FMCG. Po to, żeby utrzymać pewną cenę, te produkty się trochę zmniejszają. Cena jest istotna, natomiast nie jest najistotniejsza. W e-commerce liczy się przede wszystkim szybkość dostawy i rzetelność marki, w zależności od konsumenta są inne gradacje. Koszyk zakupowy w zależności od branży się trzyma na podobnym poziomie bądź też lekko zwiększa, mówię tu szczególnie o branży farmaceutycznej. Widzimy, że liczba artykułów w zamówieniu spada, natomiast wartościowo zakupy są na podobnym poziomie, mamy tutaj efekt inflacji – stwierdza Jakub Gierszyński.

Czytaj też: Rośnie wartość międzynarodowego e-commerce. Niemcy na czele

Wpływ inflacji na rynek e-commerce w Polsce

Według najnowszych danych GUS, inflacja w kwietniu sięgnęła 14,7 proc., podczas gdy w kategorii zdrowie wyniosła 9,5 proc. Najmniejszy wzrost cen odnotowano w przypadku wyrobów farmaceutycznych, gdzie wyniósł on 7 proc.

Wzrost popularności zakupów online nastąpił w okresie pandemii. Dane GUS wskazują, że w lutym 2020 roku udział e-zakupów w ogólnej sprzedaży detalicznej w Polsce wynosił jedynie 5,6 proc. W marcu, wraz z początkiem pierwszego lockdownu, odsetek ten wzrósł do 8,1 proc., a w kwietniu sięgnął już 11,9 proc. W kolejnych miesiącach, wraz ze stopniowym łagodzeniem obostrzeń, odsetek ten nieco spadł, ale utrzymuje się na wyższym poziomie niż przed pandemią. Te dane jasno wskazują, że rola internetu w zakupach Polaków trwale wzrosła.

W pandemii oczywiście był to turbowzrost dla wielu e-commerce’ów i pewna weryfikacja dla marek, które e-commerce’u nie wprowadziły. Widzieliśmy ogromny wzrost liczby klientów, która przepłynęła do e-commerce w sposób wymuszony, część z nich została. Impakt już nie jest taki jak podczas pandemii i zaraz po niej, ale dwucyfrowy wzrost e-commerce’u jest utrzymywany, będziemy go widzieć, bo jest to jeszcze młoda gałąź rynku i rozwijająca się – uważa ekspert.

Według raportu Strategy& Polska, należącej do grupy PwC, głównym czynnikiem napędzającym rozwój rynku e-commerce w Polsce w kolejnych latach będzie podwyższona inflacja. Długotrwałe utrzymywanie się wysokiej inflacji może przekonać jeszcze większą rzeszę klientów do przeniesienia swoich zakupów z tradycyjnych sklepów do świata Internetu, co dalej przyspieszy wzrost sprzedaży online. Prognozy ekspertów wskazują, że w tym roku rynek ten zanotuje wzrost o 13,7 proc. Tempo wzrostu w kolejnych dwóch latach nieznacznie spowolni, osiągając poziomy 11,9 proc. i 11,3 proc., a następnie zbliżając się do wartości poniżej 10 proc. Ponad połowa tego wzrostu będzie generowana przez sektory mody, elektroniki oraz zdrowia i urody.

Analitycy przewidują, że innowacje i technologie będą kolejnym ważnym czynnikiem napędzającym rynek, poprawiając doświadczenia zakupowe klientów online. Wyróżniane przez nich technologie, które zyskają coraz większe znaczenie, to automatyzacja procesów logistycznych, rozwój sieci paczkomatów, popularność opcji krótkoterminowego finansowania zakupów (buy now, pay later) oraz rosnące zapotrzebowanie klientów na szybką dostawę bezpośrednio do domu.

Nie można myśleć o e-commerce bez technologii i ciągłego szukania nowinek. Sklepy powinny teraz wybierać elastyczne technologie, które możemy wdrożyć tu i teraz, dlatego branża SaaS, czyli Software as a Service, się rozwija fenomenalnie. Musimy bardzo szybko i elastycznie przyłączać nowe rozwiązania. Prosty przykład, duży trend e-commerce’owy, który będzie odpowiadał za mniej więcej 60 proc. rynku, czyli platformy 3P,  marketplace’y: od Allegro, przez Amazon i inne, takie jak Empik, Decathlon, czyli marketplace’y markowe. Możemy się integrować bezpośrednio, ale wtedy integracja musiałaby być z każdym providerem, a tak mamy np. BaseLinkera, jest to zintegrowane przy Allegro i możemy w efektywny sposób wdrożyć naszą ofertę jednorazowo: na Allegro, na Amazona i parę innych miejsc – wylicza prezes melissa.pl.

Według prognoz Strategy&, udział platform handlowych (marketplace) w sprzedaży online zwiększy się znacząco, osiągając nawet 60 proc. do roku 2027, w porównaniu do 45 proc. w 2021 roku.

Czytaj też: GUS potwierdza! Inflacja w Polsce w kwietniu spadła!

Rośnie zapotrzebowanie na pracowników w e-commerce

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button