Lotniczy

Opóźnione loty po pandemii w USA powoli stają się normą. Dlaczego?

Opóźnione loty w USA stają się prawdziwą plagą. Pasażerowie zwracają uwagę, że jakość obsługi oraz komunikacja na linii przewoźnik-podróżni po pandemii są na bardzo niskim poziomie. 

Opóźnione loty w USA – kolejna awaria systemu unaoczniła problem

Po awarii systemu Federalnej Administracji Lotnictwa, która uziemiła tysiące lotów w Stanach Zjednoczonych, po raz kolejny powrócił temat niskiej jakości obsługi na wielu lotniskach. To tylko jedna z szeregu sytuacji, które w ostatnim czasie odcisnęły piętno na wizerunku lotnictwa w USA.

Zobacz także: Przewoźnik z Florydy ma na oku gigantyczne Airbusy Beluga

Analizując zestawienie opóźnień największych amerykańskich linii lotniczych widać znaczący spadek punktualności po pandemii. Według raportów firmy Cirium w przypadku niektórych linii wskaźnik punktualności całkowicie się załamał. Obecnie największym przewoźnikiem ze znacznie obniżoną oceną punktualności jest Southwest Airlines. Jeszcze w 2019 roku zaledwie 18,6% lotów tego przewoźnika było opóźnionych. W latach 2021-2022 było to już 26-29%.

Statista

Zobacz także: Co 3. Koreańczyk i Japończyk w przedziale wiekowym 70-74 pracuje zawodowo

Problemy kadrowe jako główne przyczyny kryzysu w lotnictwie

Obniżenie punktualności odnotowano również w przypadku niskokosztowych przewoźników, takich jak JetBlue, Frontier i Allegiant Air. W przypadku ostatniego notuje się opóźnienia na poziomie ok. 35% wszystkich lotów. Obecnie w Stanach najbardziej punktualnym przewoźnikiem jest Delta Air Lines.

Problemy te wynikają nie tylko z awarii systemów, które ostatnio stają się dość powszechne. To przede wszystkim braki kadrowe. Niewystarczająca liczba pracowników sprawia, że pasażerowie czekają dłużej, a przewoźnicy i lotniska notują opóźnienia. Wpływa to na całą branżę lotniczą, która wciąż nie powróciła do stanu sprzed pandemii. Oczywiście na opóźnienia w ostatnim czasie, oprócz awarii systemu, miały wpływ zjawiska pogodowe, takie jak choćby grudniowe śnieżyce. Te jednak tylko unaoczniły kryzys, z jakim od ponad roku zmaga się branża, nie były jednak jego podstawami. Aktualnie niskie płace oraz mało atrakcyjne warunki zatrudnienia uniemożliwiają znalezienie wykwalifikowanych pracowników, zarówno w przypadku przewoźników niskokosztowych, jak i tych z wyższego segmentu.

Po 3 latach izolacji Chiny otwierają granice zrywając z polityką zero-covid

Znajdziesz nas w Google News

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button