KolejowyTransport

Polski transport kolejowy zagrożony! Przewoźnicy apelują o pomoc

Problemy spowodują wzrost cen transportu kolejowego kluczowych surowców

Polski transport kolejowy nie został objęty przepisami ustawy o środkach nadzwyczajnych, mającej na celu obniżenie ceny energii elektrycznej. Branża dodaje, że wyłączenie jej z przepisów spowoduje wzrost cen transportu kolejowego kluczowych surowców i spowoduje dalszy wzrost presji inflacyjnej.

Polski transport kolejowy dotknięty przez wysokie ceny energii

Polski transport kolejowy ma poważne problemy przez rosnące ceny energii i ogólny wzrost kosztów. W trudnej sytuacji są zwłaszcza firmy transportowe, które muszą zakontraktować nowe dostawy energii do 2023 roku oraz mali operatorzy kolejowi. Wielu z nich zostało zmuszonych do gwałtownego podwyższenia stawek przewozów kolejowych i ograniczenia działalności.

Będziemy przekonywać, że należy znowelizować ustawę o zamrożeniu cen energii i objąć nią kolej – jako krwiobieg gospodarki i środek transportu, który wozi m.in. węgiel. On też ma wpływ na ceny energii elektrycznej. Jeśli będziemy podnosić ceny transportu węgla – a jak mamy nie podnosić, skoro mamy wyższe koszty – to ceny prądu będą dalej rosły. Potem my znów będziemy musieli podnosić ceny etc. To jest błędne koło i trzeba je przerwać – mówi Michał Litwin, dyrektor generalny Związku Niezależnych Przewoźników Kolejowych.

Problem ceny energii nie jest jednakowo ważny dla wszystkich spółek kolejowych. Część z nich zabezpieczyła sobie energię długoterminowymi kontraktami, ale pozostali muszą uzgodnić kontrakty na nowych warunkach, uwzględniających kilkusetprocentową podwyżkę. Jest to problem szczególnie dotkliwy dla małych operatorów, którzy muszą wprowadzać nagłe podwyżki cen dla swoich klientów. Dla wielu może to prowadzić do ograniczenia aktywności lub nawet bankructwa.

Koszt energii to około 20 do 30 proc. kosztów po stronie przewoźników, więc jeśli ta część wzrasta o 300 czy 400 proc., to w naturalny sposób ma bardzo fundamentalny wpływ na całość kosztów przewoźników i związane z tym ceny, których przewoźnicy będą oczekiwali od klientów. Innymi słowy: wysokie ceny energii niestety przełożą się na wyższe ceny frachtu kolejowego – dodaje Litwin.

Czytaj też: Polska branża transportu, spedycji i logistyki ma ogromne długi!

Dalszy wzrost cen transportu kolejowego

Prezes ZNPK podkreślił, że ​​wzrost kosztów odczuwa cały polski transport kolejowy i problemem są nie tylko rosnące ceny energii. W tym tygodniu szef Urzędu Transportu Kolejowego zatwierdził nowy cennik dla PKP Polskich Linii Kolejowych dotyczący praw do korzystania z infrastruktury kolejowej. Nowe stawki, które są średnio o kilka procent wyższe, wejdą w życie 21 grudnia.

Zgaduję, że część tej podwyżki też jest związana ze wzrostem kosztów energii, które PKP Polskie Linie Kolejowe również ponoszą, to jest oczywiste. Natomiast te wyższe koszty będą przekładały się na wyższe ceny, szczególnie frachtu kolejowego cargo, bo z przewoźnikami pasażerskimi może być do pewnego stopnia inaczej. Tutaj są kwestie dopłat, rekompensat itp. Jednak tak czy inaczej ktoś będzie musiał za to zapłacić, bo skoro rosną koszty, to i ceny będą musiały wzrosnąć – dodaje Litwin.

Według ZNPK transport kolejowy jest sektorem strategicznie ważnym dla całej gospodarki. Jest to również ważny element europejskiej strategii zrównoważonej i inteligentnej mobilności. Jednocześnie wielu firmom z tego sektora grozi obecnie ograniczenie aktywności i płynności. Problemy spółek kolejowych mogą poważnie zaszkodzić całemu rynkowi towarowemu i doprowadzić do odpływu towarów z kolei na drogi, ponieważ wzrost ceny oleju napędowego do samochodów ciężarowych jest mniejszy niż wzrost ceny energii elektrycznej.

Pomimo apeli branży, przewoźnicy kolejowi zostali wyłączeni z przepisów przewidzianych w ustawie o środkach nadzwyczajnych, mających na celu obniżenie cen energii elektrycznej i wsparcie niektórych odbiorców w 2023 r. Zgodnie z jej zapisami tylko nieliczne przedsiębiorstwa zakwalifikowane jako MŚP skorzystają z tańszych cen prądu. Reszta, czyli około 85-90 proc. rynku, musi ponosić znacznie wyższe koszty, które nie są w żaden sposób rekompensowane. Branża dodaje, że wyłączenie jej z przepisów spowoduje wzrost cen transportu kolejowego kluczowych surowców, między innymi węgla, paliwa, kruszywa budowlanego czy zboża. W rezultacie spowoduje to dalszy wzrost presji inflacyjnej.

Czytaj też: Kryzys dotyka najbardziej usługi i budownictwo – Wskaźnik MIK za listopad

Europejska logistyka w kryzysie? Czekają nas trudne czasy

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button