MorskiTransport

PITD: Wzrost kosztów transportu napędza europejską inflację

Ponad 90% głównych szlaków handlowych jest zdominowane przez 20 największych firm żeglugowych

Koszty frachtu spadają już od kilku miesięcy i są o ponad 70 procent niższe niż we wrześniu 2021 r. Nie oznacza to jednak, że rekordowe maksima z końca ubiegłego roku i początku bieżącego przestaną mieć wpływ na gospodarkę. Według Polskiego Instytutu Transportu Drogowego konsumenci odczują je w postaci podwyżek cen dopiero zimą 2023 roku. Według analiz Międzynarodowego Funduszu Walutowego obserwowany w zeszłym roku wzrost kosztów transportu może teraz zwiększyć inflację o ok. 1,5 punktu procentowego rocznie.

Wzrost kosztów transportu wpływa na inflację

Międzynarodowy Fundusz Walutowy przeanalizował dane z ostatnich 30 lat ze 143 krajów i stwierdził, że koszty transportu są ważnym czynnikiem napędzającym inflację. Gdy ceny transportu podwajają się, inflacja wzrasta o około 0,7 punktu procentowego, a efekt ten jest dość trwały i trwa do 18 miesięcy. Oznacza to, że obserwowany w ubiegłym roku wzrost kosztów transportu może obecnie zwiększyć inflację o około 1,5 punktu procentowego rocznie. Symulacja przeprowadzona przez Konferencję Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD) pokazuje podobną korelację, pokazując, że w 2021 r. utrudnienia w ruchu morskim spowodowały 11-procentowy wzrost cen importu.

Szacuje się, że w ostatnich dwóch latach nawet 10-krotnie wzrosły taryfy w transporcie morskim i kolejowym na Jedwabnym Szlaku, ale także wewnątrz przewozów europejskich mieliśmy do czynienia z dużymi wzrostami cen transportu. To powoduje obecnie wzrost światowej inflacji o 1,5–2 pkt proc. W wyniku globalizacji przy dużych przewozach, dużym umiędzynarodowieniu polskiego i europejskiego przemysłu kwestia wysokości taryf przewozowych w transporcie i pewność dostaw rzutują na finalną cenę, jaką płaci później konsument – mówi agencji Newseria Biznes, Janusz Piechociński, prezes Izby Przemysłowo-Handlowej Polska–Azja, jeden z autorów raportu Polskiego Instytutu Transportu Drogowego.

Z raportu PITD wynika, że ​​wpływ stawek frachtowych na ceny konsumpcyjne będzie stopniowo wzrastał i osiągnie szczyt dopiero po 12 miesiącach. W związku z tym rekordowe ceny frachtu z ostatniego kwartału 2021 r. i początku tego roku będą odczuwalne w cenach towarów konsumpcyjnych dopiero zimą 2023 r.

Stąd też próby oddziaływania ONZ-u, organizacji międzynarodowych, niektórych rządów czy Komisji Europejskiej na patologie na rynku przewozów, żeby ten oligopol największych przewoźników nie rzutował na dramatycznie rosnącą inflację – mówi prezes Izby Przemysłowo-Handlowej Polska–Azja.

Czytaj też: Stawki za przewóz kontenerów z Azji do Europy cały czas maleją

Monopolizacja rynku

Według raportu opublikowanego przez Polski Instytut Transportu Drogowego („Transport międzynarodowy – wyzwania i rola transportu w zmieniającym się świecie”), za zawirowania na rynku transportowym i wzrost cen transportu odpowiada głównie oligopol w transporcie morskim. Według Międzynarodowej Federacji Zrzeszeń Spedytorów (FIATA) i firmy analitycznej Alphaliner na początku tego roku ponad 90 proc. głównych szlaków handlowych było zdominowane przez 20 największych firm żeglugowych. Z kolei dziewięć największych przewoźników, zrzeszonych w ​​trzech sojuszach, kontrolowało do 84 proc. pojemności światowej floty kontenerowej.

Jeśli 10-krotny wzrost taryf przewozowych, spowodowany oligopolem kilku największych przewoźników morskich, przekłada się na te 1,5–2 pkt proc. inflacji w skali świata, to popatrzmy, co dzieje się później, kiedy przewożone podzespoły są montowane, przygotowane do finalnej sprzedaży i docierają do producentów. Jeśli dodamy do tego równie wysokie stawki przewozowe w transporcie wewnątrzunijnym czy krajowym, to już wiemy, że 1/5–1/6 rosnącej inflacji jest generowana przez szeroko pojęte zaburzenia w transporcie i wysokie ceny oleju napędowego czy benzyny – mówi Janusz Piechociński.

O uregulowanie rynku i ukrócenie monopolu apelują spedytorzy, przewoźnicy i importerzy, którzy najczęściej skarżą się krajowym organom ds. konkurencji na zwiększone koszty transportu i dysproporcje zdolności przewozowych. Szczególnie, że w ostatnich latach rekordowo wysokim cenom transportu morskiego towarzyszyło pogorszenie jakości usług firm transportowych (duże opóźnienia, anulowanie zawinięć do portów).

Jesteśmy bardzo uzależnieni od tego, co się dzieje w światowym transporcie. Przypomnę chociażby, jakie konsekwencje poniosła światowa gospodarka, kiedy jeden z kontenerowców zatrzymał przepływ towarów przez Kanał Sueski. To właśnie jeden z powodów, dla których dziś w publicystyce ekonomicznej tak dużo dyskutuje się o sprowadzaniu z powrotem do Europy dużej części przemysłu, który wyemigrował głównie do Azji – mówi prezes Izby Przemysłowo-Handlowej Polska–Azja.

Czytaj też: Kolejne zakłócenia w łańcuchach dostaw powodują wzrost cen frachtów

Stawki za wysyłkę kontenerów wzrosły w ciągu roku o nawet 112%

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button