E-commerce

Czarny Piątek to dobra okazja dla oszustów. Jak się zabezpieczyć?

Zdarza się, że sklepy sztucznie podnoszą ceny produktów przed Czarnym Piątkiem

Czarny Piątek już niebawem. To idealna okazja dla kupujących, gdyż od kilku lat uważany jest za dzień największych wyprzedaży. Dzięki rekordowym wynikom kampanie promocyjne przedłużane są o cały tydzień lub nawet miesiąc. To okazja zarówno dla łowców okazji, jak i nieuczciwych sprzedawców i oszustów. Dlatego konsumenci, którzy zamierzają skorzystać z rabatów, powinni ostrożnie podchodzić do zakupów i odpowiednio się do nich przygotowywać.

Czarny Piątek to okazja dla oszustów

Czarny Piątek bije rekordy popularności wśród polskich konsumentów, mimo że – jak zauważają eksperci – oferty w Polsce są znacznie słabsze niż w Stanach Zjednoczonych, skąd pochodzi to święto zakupów. Kupującym nie przeszkadzają nawet nieuczciwi sprzedawcy, dla których listopad to czas żniw.

Rzeczywiście może się okazać, że w czasie Black Friday natrafimy na świetne okazje, wielkie promocje, natomiast pamiętajmy o tym, że nie każda wielka promocja, jaką spotkamy, musi pochodzić od uczciwego sprzedawcy. Czas wyprzedaży jest od wielu lat czasem, kiedy powstają sklepy wydmuszki, i wówczas konsumenci zawierają umowę z nie wiadomo kim. Dlatego weryfikujmy sklepy internetowe i przede wszystkim sprawdźmy ich historię – mówi agencji Newseria Biznes, Joanna Izdebska z Europejskiego Centrum Konsumenckiego.

Ważne jest sprawdzenie adresu firmy, danych kontaktowych i regulaminu sklepu. Kupujący powinni być podejrzliwi wobec wszelkich literówek, błędów gramatycznych lub brzydkiej wizualnie strony internetowej. Warto również sprawdzić, jakie metody płatności oferuje sprzedawca. Eksperci zalecają unikać natychmiastowych przelewów i przelewania pieniędzy na prywatne konta bankowe sprzedawcy. Kolejną kwestią jest zapoznanie się z opiniami innych klientów, najlepiej na niezależnych portalach lub w mediach społecznościowych. Konsumenci powinni być świadomi najatrakcyjniejszych rabatów i ofert.

Czasami ceny są zbyt piękne, aby były prawdziwe. Jeżeli na rynku widzimy telefon, który normalnie kosztuje 4 tys. zł, a na stronie danego sprzedawcy kosztuje 3 tys. zł, to znaczy, że tutaj może dochodzić do jakiejś nieprawidłowości i może się okazać, że kupujemy towar podrabiany albo odnawiany – mówi JoannaIzdebska.

Czytaj też: Rewolucja w e-commerce? UE chce ograniczyć wielkość paczek

Sztuczne pompowanie promocji

Wyrafinowane kampanie marketingowe sklepów mogą skłonić konsumenta do skorzystania z rabatu, który w rzeczywistości nie istnieje. Dlatego warto zacząć przygotowania do wyprzedaży kilka dni wcześniej. Zdarza się, że sklepy sztucznie podnoszą ceny produktów przed Czarnym Piątkiem, a następnie obniżają je do zwykłego poziomu, ale z etykietą o rabacie. Taka praktyka jest corocznie zgłaszana w skargach kierowanych do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Tylko wtedy tak naprawdę będziemy wiedzieć, czy towar, który oferuje nam dany sprzedawca, faktycznie został przeceniony, czy obniżona cena jest realna, czy nie zawieramy umowy z oszustem – radzi ekspertka ECK.

Eksperci przypominają, że konsument ma takie same prawa, na przykład do reklamacji produktu, niezależnie od tego, czy kupuje go w cenie regularnej, czy po obniżonej. To samo dotyczy prawa do zwrotu produktu zakupionego online. Trzeba jednak pamiętać, że sklepy stacjonarne nie muszą przestrzegać tego prawa. Tutaj możliwość zwrotu towaru zależy od dobrej woli sprzedawcy, dlatego warto zapoznać się z nią przed zakupem.

Czytaj też: Kurs Allegro blisko dna. Dlaczego tak się stało?

Jak zwiększyć sprzedaż e-commerce w sezonie świątecznym?

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button