DrogowyTransport

12 tys. ciężarówek zarejestrowanych na Litwie nie może być używanych ze względu na biurokrację

Litwa zmaga się z ogromnymi problemami wynikającymi z braku kierowców w branży TSL. Litewski rząd odmawia jednak zwiększenia liczby wiz ekspresowych, co mogłoby zwiększyć liczbę kierowców spoza UE i EOG. Linava wzywa to natychmiastowych zmian. 

Linava ponownie alarmuje litewski rząd

Litewscy przewoźnicy alarmują do rządu o uregulowanie o trudnej sytuacji w branży transportu. Obecnie 12 tys. ciężarówek nie może być używanych ze względu na litewską biurokrację. Linava, litewskie stowarzyszenie transportowe, wzywa rządzących do szybsze przyznawanie wiz dla kierowców z krajów spoza Wspólnoty. Przewoźnicy zmagają się z biurokracją w związku z wizami dla kierowców z krajów nienależących do UE i EOG.

Zobacz także: Polski przemysł zaskakuje. Tym razem w branży motoryzacyjnej

Obecnie przewoźnicy mogli liczyć na uzyskanie 16 tys. wiz ekspresowych. Jednak z uwagi na problemy w branży TSL i brak kierowców, przyznana liczba została wykorzystana już 8 miesiącach. Pomimo że teoretycznie przewoźnicy wciąż mogą ubiegać się o zwykłe wizy, proces ten jest skomplikowany.

Miliony euro utraconych wpływów

Nasz sąsiad raportuje braki kadrowe wynoszące 30 000 kierowców. Co więcej, ok. 20% ciężarówek zarejestrowanych w państwie jest nieużywanych (ok. 12 tys.). Litwini nie mogą znaleźć chętnych do pracy, a kandydaci spoza UE nie mogą przejść obowiązkowych procedur z uwagi na wyczerpanie się tegorocznego wolumenu.

Zobacz także: Terminal w Kownie będzie głównym węzłem komunikacyjnym Litwy

Linava alarmuje, że państwo traci miliony euro z powodu braku możliwości rozszerzania działalności przewoźników. Ze względu na zaistniałą sytuację niemożliwe jest prowadzenie rekrutacji na szeroką skalę, gdyż wymaga to zmierzenia się z ogromną biurokracją. Ubieganie się o kolejne zgody i zaświadczenia sprawia, że część przewoźników, pomimo braków kadrowych, rezygnuje z wnioskowania o wizy. Negatywnie odbija się to na całej branży, która zmuszona jest zrezygnować z części zleceń lub nie może podejmować nowych.

Litewskie firmy coraz częściej otwierają filie w Polsce oraz innych krajach UE, gdzie zatrudnianie kierowców spoza krajów Wspólnoty jest prostsze. Traci na tym przede wszystkim gospodarka litewska.

Orlen zbuduje stacje tankowania wodoru w Wałbrzychu, Poznaniu i Katowicach

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button