Rosyjskie linie lotnicze upadną? Mobilizacja pracowników je wykończy
Rosyjskie linie lotnicze muszą liczyć się z ogromnymi zastojami oraz ryzykiem upadku. Wszystko dlatego, że pracownicy — włączając to pilotów, czy stewardów — otrzymali pilne wezwanie do wojska. Mobilizacja dotyczy także pracowników lotnisk oraz kontrolerów ruchu lotniczego, którzy są niezbędni dla bezpieczeństwa. Eksperci twierdzą, że niezrozumiała decyzja Kremla może przyczynić się do całkowitego załamania branży w kraju.
Rosyjskie linie lotnicze mogą upaść. Wszystko przez mobilizację
Jak informuje moskiewski Kommersant, pracownicy co najmniej pięciu linii lotniczych oraz 10 lotnisk w Rosji otrzymali zawiadomienie w sprawie poboru do armii. Choć wiadomość o tym gruchnęła już 21 września, tuż po przemówieniu Putina, to obecnie kryzys zaczyna się sprawdzać. Procedura odwoławcza do mobilizacji nie jest jasna, a sam proces jest chaotyczny i problematyczny. Prawnicy linii lotniczych nie wiedzą nawet dokąd wysyłać odwołania — czy do Ministerstwa Obrony, Ministerstwa Transportu czy władz lokalnych.
Co więcej, źródła bliskie rosyjskim liniom lotniczym, lub firmom związanym z lotnictwem obliczyły, że zmobilizowanych może być od 50 do 80% pracowników. Wszystko dlatego, że większość pilotów komercyjnych ma doświadczenie wojskowe lub mieli przeszkolenie w bazach wojskowych. Wielu z nich ma także odbytą służbę wojskową, co automatycznie obliguje ich do wzięcia udziału w mobilizacji. Tym samym spowoduje to całkowitą zapaść sektora lotniczego, ponieważ mówimy tu nie tylko o pilotach, ale również o kontrolerach ruchu lotniczego, stewardach, czy nawet pracownikach obsługujących bagaże.
Według Kommersant niektóre linie już musiały wysłać listy potencjalnych poborowych do lokalnych władz i administracji lokalnej. Dotyczyło to także informatyków, techników czy pracowników handlowych. Tym samym paraliż pracy zwiększa się z dnia na dzień. Co równie istotne, to dopiero początek problemów, ponieważ mężczyźni w wieku poborowym są zawracani do ojczyzny m.in. na granicy z Białorusią.
Sama mobilizacja przeprowadzana jest w sposób niekontrolowany, czego świadectwem są wezwania osób niepełnosprawnych, czy już dawno nieżyjących. Według przywódcy Federacji Rosyjskiej wezwanych ma zostać 300 tysięcy mężczyzn, choć niezależny serwis Meduza mówi nawet o 1,2 mln osób.
Czytaj również: Rosyjska gospodarka jednak się „trzyma”. Według Rosjan
Flights departing Moscow and St. Petersburg today. The @AP is reporting international flights departing Russia have either sold out or skyrocketed in price after Putin announced a mobilization of reservists.
Search SVO, VKO, DME for Moscow airports and LED for St. Petersburg. pic.twitter.com/LV2PrkwPD9
— Flightradar24 (@flightradar24) September 21, 2022
Rosyjskie linie lotnicze mogą upaść w dowolnym momencie. Brakuje pilotów i stewardów
Tymczasem bilety lotnicze osiągnęły astronomiczne ceny, które dochodzą nawet do 25 tysięcy funtów. Większość Rosjan ucieka do Armenii i Turcji, choć wielu z nich zmierza także m.in. do sąsiednich republik, w tym do Kazachstanu. Szacuje się, że od ogłoszenia tak zwanej „częściowej” mobilizacji 21 września, Rosję opuściło nawet 250 tysięcy mężczyzn.
Znajdziesz nas w Google NewsKoleje Rosyjskie zablokowały połączenie między Polską a Kaliningradem