LotniczyTransport

Schiphol zmniejsza dzienny limit pasażerów. Brakuje pracowników

Amsterdamskie lotnisko Schiphol zmniejszy dzienną liczbę pasażerów o 18% co najmniej do 31 października z powodu niedoborów siły roboczej.

Schiphol nadal ma problemy

Schiphol, jedno z najbardziej ruchliwych lotnisk w Europie, nadal zmaga się z problemem przepełnienia, głównie z powodu braku personelu bezpieczeństwa, co prowadzi do tego, że niektórzy podróżni spóźniają się na loty. Amsterdamskie lotnisko przekazało, że zmniejszy dzienną liczbę pasażerów o 18% co najmniej do 31 października. Lotnisko podało, że decyzja spowoduje zmniejszenie średniej liczby pasażerów do 54,5 tys. dziennie przez resztę września i do 57 tys. w październiku.

Ta decyzja to zła wiadomość dla pasażerów i dla linii lotniczych. Redukcja jest jednak konieczna, aby zagwarantować bezpieczeństwo naszych pasażerów i pracowników – powiedziała w oświadczeniu Hanne Buis, dyrektor operacyjny Royal Schiphol Group.

Wcześniej dyrektor naczelny lotniska Dick Benschop złożył wypowiedzenie po tym, jak podjęte przez niego działania mające na celu przezwyciężenie kryzysu okazały się niewystarczające. Linie lotnicze KLM, które są częścią Air France-KLM, skrytykowały decyzję lotniska i określiły ją jako „rozczarowującą”.

KLM dołoży wszelkich starań, aby zapewnić, że pasażerowie, którzy już zarezerwowali bilety, faktycznie mogli podróżować – stwierdził przewoźnik dodając, że ci, którzy chcą lecieć później, mogą przebukować loty bez dodatkowych kosztów.

Czytaj też: Lotnisko w Berlinie zmaga się z zaległościami bagażowymi

Nie tylko lotnisko Schiphol ma problemy

Lotnisko Schiphol boryka się z tymi problemami od kwietnia. Chaotycznie długie kolejki, odwołane loty i pasażerowie, którzy utknęli na lotniskach, stają się rutyną, ponieważ lotnisko walczy o zatrudnienie wystarczającej liczby pracowników w różnych działach, w tym ochrony i obsługi bagażu. KLM, dla którego Schiphol jest głównym węzłem komunikacyjnym, również odczuwa skutki problemów na tym lotnisku. W maju linie lotnicze musiały zawiesić sprzedaż biletów na kilka dni z powodu chaosu panującego na lotnisku, a 4 czerwca odwołały wszystkie europejskie loty do Amsterdamu, odlatując pustymi samolotami i pozostawiając wielu pasażerów na lodzie.

Problem nie dotyczy tylko Amsterdamu czy KLM. Popyt na podróże wzrósł szybciej, niż wielu przewidywało. W czasie pandemii zwolniono tysiące osób, a lotniska i linie lotnicze sądziły, że będą miały wystarczająco dużo czasu, aby zatrudnić pracowników przy stopniowym wzroście liczby pasażerów. Jednak trwający chaos zaskoczył wiele linii lotniczych w Europie.

Czytaj też: Akcje Ryanair przeczą grawitacji – kryzys w branży, a wartość firmy rośnie

Chaos w branży lotniczej. Szef IATA: Heathrow to banda idiotów

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button