KolejowyTransport

Deutsche Bahn musi wymienić wadliwe podkłady kolejowe

Po wypadku spowodowanym błędem produkcyjnym w betonowych podkładach kolejowych, Deutsche Bahn musi teraz wymienić wadliwe podkłady kolejowe w całym kraju. Konkretnie, niemiecka spółka będzie musiała wymienić około 137 tysięcy podkładów w 225 lokalizacjach w całym kraju. Prace zostały już zakończone w 70 lokalizacjach, ale pozostało jeszcze 155, przez co możliwe są zakłócenia w ruchu kolejowym w kraju.

Wadliwe podkłady kolejowe doprowadziły do wypadku

Błąd produkcyjny w betonowych podkładach ujawniono w następstwie wykolejenia pociągu 3 czerwca w pobliżu Garmisch-Partenkirchen, w którym zginęło pięć osób, a dziesiątki zostało rannych. Niezależne instytuty badawcze dołączyły do Deutsche Bahn, aby zbadać sprawę wykolejenia, a następnie odkryły, że problemem były podkłady kolejowe, które miały błąd produkcyjny.

W rezultacie niemiecka spółka musiała ustalić, gdzie jeszcze użyto wadliwych podkładów kolejowych. Wkrótce potem wprowadzono ograniczenia ruchu w 165 miejscach w całych Niemczech, głównie w Bawarii, Saksonii, Saksonii-Anhalt i Turyngii. Niemiecka spółka będzie musiała wymienić około 137 tysięcy podkładów w 225 lokalizacjach w całym kraju. Prace związane z wymianą podkładów zostały już zakończone w 70 lokalizacjach, a w pozostałych 155 miejscach rozpoczęły się 6 września.

DB Netz

Czytaj też: Niemieckie koleje wciąż obudowują się po zeszłorocznej powodzi

Przywrócenie ruchu i rekompensaty

Problemy w niemieckiej sieci kolejowej wydają się wyskakiwać jak grzyby w lesie po deszczu. Wadliwe podkłady kolejowe to tylko jeden punkt z długiej listy problemów powodujących zakłócenia w ruchu kolejowym w kraju. Deutsche Bahn wyjaśniło, że na odcinkach, na których odbywają się prace, „pociągi jeżdżą wolniej, ale niektóre trasy muszą zostać całkowicie zamknięte.” Firma podkreśliła, że pracuje przez całą dobę, „aby jak najszybciej wyeliminować wszystkie utrudnienia dla pasażerów i klientów transportu towarowego, a ruch powinien wrócić do normy do końca roku.” Niemiecka spółka nie omieszkała jednak podkreślić, że płaci za błąd, którego sama nie popełniła i że zadba o zrekompensowanie firmom kolejowym ewentualnych strat.

Nasi klienci nie powinni niepotrzebnie cierpieć z powodu ewentualnego błędu producenta. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby jak najszybciej wyeliminować ograniczenia w sieci i związane z nimi dłuższe czasy podróży i objazdy. Bez problemu zrekompensujemy poszkodowanym spółkom kolejowym faktycznie poniesione dodatkowe koszty – stwierdził Berthold Huber, członek zarządu ds. infrastruktury w DB.

Czytaj też: Niemcy tworzą nowy plan klimatyczny po tym, jak poprzedni nie wypalił

Niemcy przyznały pociągom z węglem pierwszeństwo na torach

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button