KolejowyTransport
Gorące newsy

Transport do Kaliningradu znowu zablokowany. Litwa znalazła sposób

Zablokowany transport do Kaliningradu przez ostatnie tygodnie nieprzerwanie był na ustach polityków całej Europy. I choć — w głównej mierze — przez berlińskie lobby Wilno w końcu „się ugięło”, to szybko znalazło sposób na wyjście z opresji obronną ręką. Wszystko przez decyzję banku, który do tej pory jako jedyny obsługiwał tranzyt do obwodu kaliningradzkiego przez terytorium Litwy.

Transport do Kaliningradu ponownie zablokowany? Wilno stawia sprawę jasno

Zgodnie z sankcjami Unii Europejskiej 18 czerwca Litwa zablokowała transport do Kaliningradu. Szybko jednak okazało się, że restrykcje były na tyle dotkliwe, że Rosjanie wpadli w panikę i zaczęli głośno protestować. W następstwie Komisja Europejska — na czele z Niemcami — uznała, że Moskwa ma pełne prawo przewożenia towarów do swojej ekslawy.

Z tego powodu 22 lipca Wilno zostało przyparte do muru i wznowiło tranzyt kolejowy do obwodu. Gubernator obwodu Anton Alichano przechwalał się wówczas, że pierwsze transporty kolejowe już dojeżdżają do portu w Królewcu. Sami Litwini zarzekali się, że prędzej czy później radość Rosjan okaże się przedwczesna. I mieli absolutną rację.

Otóż przedstawiciele banku Šiaulių bankas obsługującego płatności za tranzyt do Kaliningradu przez terytorium Litwy, przekazali Rosjanom dość dosadną wiadomość. Otóż spółka całkowicie kończy operacje finansowe z Moskwą już od 1 września. Jak wskazano w oświadczeniu:

Od 1 września nie będziemy dokonywać płatności w Federacji Rosyjskiej i Republice Białoruś oraz poza nimi w żadnej walucie. Wyjątki mogą, po wcześniejszym uzgodnieniu, dotyczyć przypadków, gdy płatności są dokonywane w celach humanitarnych lub w celu zapewnienia realizacji funkcji państwowych.

Ponadto od 15 sierpnia nie będą przeprowadzane operacje w rublach bez względu na kraj odbiorcy. Tym samym jeśli rozliczenie nie będzie możliwe, to transport przez Litwę do Kaliningradu będzie zablokowany ze względów formalno-prawnych.

Ekslawa tym samym zostanie w zupełności zablokowana od strony lądowej, przez co Rosjanom pozostanie jedynie transport morski. To jednak nie jest takie proste, ponieważ liczba rosyjskich promów potrzebnych do transportu jest niewystarczająca. A to oznacza brak swobodnego przepływu towarów do zamkniętego regionu.

Reakcja Moskwy na ponowną blokadę Kaliningradu była oczywista

Siergiej Riabokon piastujący urząd charge d’affaires Moskwy ad interim w Wilnie przekazał „notę dyplomatyczną” litewskiemu MSZ. Dyplomata stwierdził również, że jeszcze wiele może się zdarzyć do pierwszego września, a sama Litwa „może zmienić zdanie w tej kwestii”.

I choć przedstawiciele urzędu potwierdzili takie zdarzenie, to nie chcieli komentować sytuacji. Litewskie Ministerstwo Transportu i państwowe LTG również nie udzieliły odpowiedzi na pytania o rzekome wstrzymanie płatności za usługi tranzytowe w Kaliningradzie.

Czytaj również: Sankcje nie działają? Działają i to jeszcze z jaką siłą! [ANALIZA]

Tymczasem inne litewskie banki — Swedbank, SEB i Luminor — już wcześniej przestały obsługiwać płatności między Litwą a Rosją i Białorusią. Ponadto Litwa zamknęła swoją przestrzeń powietrzną dla rosyjskich samolotów już w lutym. Wszystko to sprawia, że Wilno dobitnie udowadnia swój negatywny stosunek do Moskwy i traktuje go jako agresora, z którym nie wolno się patyczkować. Czego niestety nie można powiedzieć o kilku krajach Europy Zachodniej.

Koleje Rosyjskie zablokowały połączenie między Polską a Kaliningradem

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button