MorskiTransport

Ceny paliwa okrętowego i smarów rosną w zawrotnym tempie

Wart 300 miliardów dolarów rynek bunkrowania statków znajduje się obecnie w krytycznym momencie z powodu podwójnej fali kryzysu geopolitycznego i niepewności związanej z ramami prawnymi dotyczącymi dekarbonizacji przemysłu żeglugowego. Kryzys miał poważny wpływ na ceny paliwa okrętowego, które jeszcze przed wojną kosztowało około 750-850 dolarów za tonę, a teraz ceny przebiły już granicę 1 tysiąca dolarów.

Ceny paliwa okrętowego rosną

Alexander Prokopakis, dyrektor generalny Probunkers, niezależnego dostawcy bunkrów na skroplony gaz ziemny (LNG) z siedzibą w Atenach, podczas targów Posidonia w Atenach stwierdził, że rynek bunkrowania został dotknięty skutkami sankcji nałożonych na Rosję, co oczywiście miało poważny wpływ na ceny paliwa okrętowego.

Przed wojną światowe ceny wynosiły około 750-850 dolarów za tonę, a teraz mamy do czynienia z cenami powyżej 1000 dolarów. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak kształtować się będą ceny. Miejmy nadzieję, że na razie pozostaniemy na tym poziomie, a jeśli nie, to przekroczenie granicy 1200 dolarów wywoła szkodliwy efekt domina w całym przemyśle żeglugowym – stwierdził Prokopakis.

Prokopakis jest jednym z ponad 40 dostawców paliw żeglugowych z całego świata, którzy zebrali się na tegorocznej Posidonii. Jego poglądy podziela również inny duży gracz na rynku bunkrowania, silnie obecny w Grecji, firma Baluco.

Cena ropy naftowej podwoiła się, co spowodowało dodatkowe koszty dla operatorów statków, ponieważ olej i smary stanowią prawie 60-70% całkowitych wydatków operacyjnych statku. Tak więc całkowity koszt jednego rejsu gwałtownie wzrósł i to nie koniec. Ucierpiały również linie kredytowe dla operatorów, którzy muszą płacić dwa razy więcej niż kiedyś, aby otrzymać taką samą ilość towaru, jak przed kryzysem – powiedział John Stavropoulos, dyrektor handlowy firmy.

Czytaj też: Skażone paliwo w Singapurze pochodziło z Emiratów Arabskich

Rosną nie tylko ceny paliwa okrętowego

Oprócz wpływu na ceny paliwa okrętowego, firmy żeglugowe i ich klienci muszą liczyć się z rosnącymi kosztami z powodu droższych środków smarnych. Gulf Oil Marine, główny międzynarodowy producent i dostawca smarów, twierdzi, że wzrost cen zależy od rynku.

Odnotowaliśmy już wzrost cen o 20-30 centów za litr, co stanowi około 20% wzrost, ale obawiam się, że to jeszcze nie koniec presji na ceny. Przewidujemy dalszy wzrost cen o 10-20% do końca roku i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby złagodzić te podwyżki – powiedział David Price, dyrektor generalny firmy.

Wojna na Ukrainie spowodowała problemy z dostawami także w sektorze smarów. Według Gregory’ego Papathanassiou, dyrektora Gulf Oil Marine Hellas, dostawy zostały ograniczone z powodu sankcji nałożonych na Rosję i potrzeba ciężkiej pracy, aby zapewnić i zabezpieczyć bezpieczeństwo dostaw.

Musimy zadbać o to, aby środki smarne były dostępne zawsze i wszędzie tam, gdzie potrzebują ich nasi klienci. To powoduje dużo ciężkiej pracy i napięcia. Oczywiście nadal istnieje wiele problemów, ale naszym celem jest sprawienie, aby nasi klienci nie musieli ich dostrzegać ani borykać się z nimi osobiście – powiedział.

Wiele firm wykorzystało swoją obecność na targach Posidonia do zwiększenia świadomości na temat swoich innowacji i nowych rozwiązań w zakresie bunkrowania i smarów. Amerykański producent smarów, firma Calumet Specialty Products Partners z Indianapolis, wprowadziła na rynek syntetyczny środek smarny. Z kolei brytyjska firma Auramarine, ekspert w dziedzinie paliw i systemów pomocniczych, zainwestowała w rozwój jednej z pierwszych w branży jednostek zaopatrzenia w paliwo metanolowe, aby sprostać zapotrzebowaniu na metanol jako obiecujące paliwo przyszłości.

Czytaj też: Wenezuelczycy szukają tankowców do przewozu ropy, licząc na zniesienie sankcji

Rosyjskie statki nie mogą tankować w portach na Morzu Śródziemnym

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button