FM Logistic
MorskiTransport

Unijni armatorzy mają problem z brakiem jasności co do sankcji

Czołowy grecki armator George Procopiou przekazał, że unijni armatorzy mają trudności z ustaleniem, które transakcje są nadal legalne, ponieważ szereg sankcji nałożonych na Rosję oraz surowe środki nałożone na inne kraje, w tym Iran, są nadal niejasne.

Unijni armatorzy chcą konkretów

Według danych branżowych i handlowców, sankcje nałożone na Moskwę po jej inwazji na Ukrainę w lutym, w tym amerykański zakaz importu ropy, skłoniły Rosję do zwrócenia się w stronę klientów w Indiach i Chinach, którzy kupują ładunki z dużym rabatem. Istniejące restrykcje wobec Iranu również skierowały handel ropą naftową do Azji, a unijni armatorzy statków muszą dokładać coraz większej staranności, aby nie narazić się na amerykańskie sankcje.

Moje zalecenie jest takie, aby jasno określić, co jest dozwolone, a co nie, ponieważ cały czas żyjemy w szarej strefie, nie wiedząc, co jest legalne, a co nielegalne, a widzimy, że banki i firmy ubezpieczeniowe stają się bardziej rygorystyczne niż przepisy, co powoduje wiele nieporozumień – powiedział George Prokopiou, założyciel Dynacom Tankers Management, Dynagas and Sea Traders na konferencji żeglugowej Capital Link w Atenach.

Czytaj też: Operatorzy statków przygotowują do kolejnych sankcji na Rosję

Unijni armatorzy żyją w niepewności

W ubiegłym tygodniu Unia Europejska podjęła również decyzję o wstrzymaniu, z pewnymi wyjątkami, zakupów całej rosyjskiej ropy naftowej dostarczanej drogą morską – czyli dwóch trzecich całego importu rosyjskiej ropy do UE – od początku grudnia, a dwa miesiące później wprowadzi zakaz importu wszystkich rosyjskich produktów rafinowanych.

Myślę, że europejscy przywódcy popełniają błąd. Zamiast karać Rosję, karzemy samych siebie – powiedział na konferencji Evangelos Marinakis, prezes grupy żeglugowej Capital Maritime, poproszony o komentarz na temat wyzwań stojących przed sektorem.

W 2020 roku około 29% unijnego importu ropy naftowej pochodziło z Rosji. W połączeniu z ogłoszonym wcześniej wycofaniem importu rosyjskiego gazu ziemnego, stanowiącego 43% całego importowanego gazu, sankcja ta miałaby dramatyczny wpływ na europejski rynek energii i spowodowałaby znaczące zmiany w handlu ropą i gazem na świecie. Jedną z konsekwencji będzie zwiększone zapotrzebowanie na gaz i ropę naftową spoza Rosji.

Czytaj też: W Rosji nie będzie chleba? Przez zachodnie sankcje piekarnie mogą stanąć

Sankcje na Rosję zniszczyły logistykę krajową. Kreml potwierdza, że jest źle

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button