MorskiTransport

Operatorzy statków przygotowują do kolejnych sankcji na Rosję

Operatorzy statków są przygotowani na dalsze zakłócenia w strukturze handlu. Przewidują, że takowe nastąpią w wyniku planowanej przez Unię Europejską szóstej rundy sankcji przeciwko Rosji.

Operatorzy statków gotowi na sankcje

Najważniejszym środkiem w najnowszym rozważanym pakiecie sankcji jest zakaz importu rosyjskiej ropy naftowej do UE, przy czym handel ropą naftową ma zostać stopniowo zakończony w ciągu sześciu miesięcy, a produktami rafinowanymi w ciągu roku. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła te plany już na początku maja i obecnie poszukuje wymaganego konsensusu wśród państw członkowskich Unii. Operatorzy statków obawiają się, że nowe sankcje zakłócą globalną strukturę handlu.

W 2020 roku około 29% unijnego importu ropy naftowej pochodziło z Rosji. W połączeniu z ogłoszonym wcześniej wycofaniem importu rosyjskiego gazu ziemnego, stanowiącego 43% całego importowanego gazu, sankcja ta miałaby dramatyczny wpływ na europejski rynek energii i spowodowałaby znaczące zmiany w handlu ropą i gazem na świecie. Jedną z konsekwencji będzie zwiększone zapotrzebowanie na gaz i ropę naftową spoza Rosji. Dla operatorów statków spoza UE, którzy nie mają zakazu handlu z Rosją, podobny efekt będzie odczuwalny, ponieważ Rosja będzie poszukiwać alternatywnych rynków zbytu dla swojej ropy i gazu.

Najprawdopodobniej zwiększy to liczbę tonomil związanych z ich transportem, a tym samym zapotrzebowanie na tankowce i zbiornikowce do przewozu LNG – powiedział John Lyras, dyrektor w Paralos Maritime Corporation i członek zarządu ICS.

Czytaj też: Sankcje na Rosję zniszczyły logistykę krajową. Kreml potwierdza, że jest źle

Unijni operatorzy statków ucierpią?

Większym problemem dla unijnych armatorów byłoby, gdyby unijne sankcje obejmowały zakaz importu rosyjskiej ropy i gazu do krajów trzecich. Lyras wyjaśnił, że europejscy operatorzy statków, a w szczególności greccy armatorzy, są bardziej narażeni na takie transakcje niż na bezpośredni handel między Rosją a UE.

Zakaz oznaczałby transport tych ładunków przez statki spoza Europy i Zachodu, które zastąpiłyby statki będące własnością lub są obsługiwane przez Europejczyków – powiedział.

Komisja Europejska ma nadzieję na szybkie osiągnięcie konsensusu, ale jego osiągnięcie może zostać wstrzymane przez sprzeciw krajów śródlądowych, w tym Węgier i Słowacji, którym najtrudniej byłoby uruchomić import w celu zastąpienia rosyjskiej ropy. Nowy środek uzupełniłby istniejące sankcje, obejmujące zakaz prowadzenia przez europejskie firmy interesów z przedsiębiorstwami, w których Rosja posiada pakiet kontrolny, obowiązujący od 15 maja.

Czytaj też: W Rosji nie będzie chleba? Przez zachodnie sankcje piekarnie mogą stanąć

Kazachscy logistycy obawiają się, że ich kraj też jest zagrożony sankcjami

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button