Bez kategoriiIntermodalnyKolejowyTransport

Iran chce stworzyć nowy szlak handlowy. Zmieni rozkład sił w regionie?

Teheran rozpoczął rozmowy z regionalnymi partnerami w celu utworzenia wspólnego korytarza multimodalnego do Morza Czarnego. Choć trasa testowa pomiędzy Iranem, Armenią, a Azerbejdżanem ruszyła między już w grudniu, to eksperci wskazują, że jej rozwój może być zagrożony. Niemniej jednak nowy szlak rozwinie cały region, a zyskać może na tym nawet Polska.

Iran utworzy konkurencję dla Nowego Jedwabnego Szlaku?

Jak informuje węgierski serwis logistyczny IHO.hu, Iran coraz śmielej rozmawia o nowym korytarzu multimodalnym, który rozwinąłby międzynarodowy handel. Wszystko dlatego, że trasa połączyłaby Zatokę Perską z Morzem Czarnym za pomocą połączeń kolejowych i morskich. Obecnie jednak ze względu na słabo rozwinięte tory oraz drogi, kwestia ta może być bardzo utrudniona. Problemem jest także geopolityka tego regionu, która do tej pory skutecznie blokowała tego typu inicjatywy.

Mimo wszystko, jak już informowaliśmy – 22 grudnia uruchomiono w trybie testowym nowy korytarz transportowy przez Iran, Azerbejdżan i Gruzję, który połączy Zatokę Perską z Morzem Czarnym. Rozwój trasy jest istotny dla całego regionu, co zgodnie przyznają wszystkie strony. Co warto zaznaczyć, obecne testy tranzytowe mają potrwać do marca 2022 r.

Czytaj również: Ruszył pierwszy pociąg z Pakistanu do Turcji przez Iran!

Nie ma co również ukrywać, że osią dla rozwoju nowego korytarza multimodalnego jest łagodzenie amerykańskich sankcji, które były nałożone na Teheran. Raptem kilka dni temu administracja Bidena złagodziła swój stosunek wobec Iranu. Dzięki temu perska administracja zamierza wykorzystać obecną sytuację i dzięki wysiłkom dyplomatycznym realnie wpłynąć na rozwój gospodarki kraju.

Źródło: Railfreight.com

Polska zyska na korytarzu multimodalnym między Zatoką Perską a Morzem Czarnym?

Jedną z głównych inwestycji ma być także rozwój kolei międzynarodowej. Trasa ma rozpocząć w północno-zachodnim mieście Dżulfa w Iranie i ma przebiegać przez azerską eksklawę Autonomiczną Republikę Nachiczewańską, przez stolicę Armenii Erewań, aż do stolicy Gruzji Tbilisi. Utworzenie nowej trasy ma kilka walorów o znaczeniu strategicznym dla rozwoju całego regionu. Przede wszystkim nowa linia zastąpiłaby obecną trasę kolejową pomiędzy obydwoma miejscami.

O tym jak istotny jest nowy szlak handlowy, wspomniał także Konsul Generalny Azerbejdżanu w Iranie w mieście Tabriz, Bunjad Husejnow:

Aktywacja nowego korytarza odzwierciedla geostrategiczną pozycję trzech krajów i będzie miała pozytywny wpływ na handel regionalny i pozaregionalny w najbliższej przyszłości.

Jak wskazują eksperci, istotnym faktem jest jednak to, że bez modernizacji tej trasy projekt korytarza multimodalnego pomiędzy Zatoką Perską a Morzem Czarnym będzie bardzo utrudniony. Serwis Rail Freight przekonuje bowiem, że:

[…] Wszystko dlatego, że port Bandar-Abbas, położony na południowym wybrzeżu Zatoki Perskiej w Iranie, jest kluczowym węzłem transportu morskiego.

Jest jeszcze coś równie istotnego, aby zatem testowa trasa, która została otwarta 22 grudnia, miała realną rację bytu. Między innymi pojawił się problem po stronie brakującego połączenia kolejowego pomiędzy Astara-Rasht.

Potwierdza to Irański wiceminister dyplomacji gospodarczej, Mehdi Safari. Niemniej jednak dyplomata wskazał, że negocjacje pomiędzy wszystkimi zainteresowanymi stronami są bardzo zaawansowane. Na tyle, iż stwierdził:

[…] już w maju przyszłego roku możemy być świadkami powstania ważnego korytarza transportowego. Będzie miał różne trasy, które ułatwiają handel między krajami regionu ze światem zewnętrznym.

Iran może się rozwinąć, ale skrzydła podcina mu Turcja oraz konflikt Armenii z Azerbejdżanem

Nie ma co ukrywać, że obecna sytuacja geopolityczna w regionie jest bardzo niestabilna. Ostatni konflikt w Górskim Karabachu, a także wysoka inflacja w Turcji sprawiła, że wszelkie kwestie modernizacyjne odeszły na drugi bok. Dodatkowo sankcje na Iran skutecznie uniemożliwiały jakiekolwiek pomysły na rozwój gospodarki i transportu. Mimo to istnieją połączenia kolejowe między Gruzją, Armenią i Azerbejdżanem. Niestety z uwagi na napięcie w rejonie utworzenie wspólnej inicjatywy wydaje się jeszcze bardziej utrudnione.

Niemniej jednak uruchomienie korytarza transportowego z Zatoki Perskiej do Morza Czarnego wpłynęłoby na rozwój całego regionu. Potencjał inwestycji jego ogromny, ponieważ połączyłoby to strony, które do tej pory musiały obejść się smakiem. Zyskałaby również Polska, która może rozwinąć się dzięki Nowemu Jedwabnemu Szlakowi. Ponadto dzięki trasie z Iranu uzyskałaby dostęp do nowych rynków.

Gdzie jednak leży największy problem?

Jak się okazuje — największym problemem jest Turcja, którą Iran chce ominąć. Dlaczego?

Tradycyjny szlak przez Turcję i nowo proponowany przez Kaukaz.
Źródło: railfreight.com

Otóż obecnie na przeszkodzie rozwoju nowego szlaku stoją zapędy militarne Ankary. Nie można bowiem zapomnieć, że Ankara wspierała pośrednio bojowników w Syrii (FSA), z którymi notabene walczyli irańscy żołnierze z irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Ponadto wcześniej wspomniany konflikt w Górskim Karabachu również jest problemem między Turcją a Iranem.

Wszystko dlatego, że Ankara wspierała Azerbejdżan, a Iran jest bliższy gospodarczo Armenii, która jest popierana przez Rosję. Cała ta mieszanka geopolityczna realnie utrudnia jakiekolwiek działanie rozwojowe. Niemniej jednak wiele wskazuje na to, że dzięki pierwszym podjętym krokom sytuacja może się uspokoić w imię wyższych celów i rozwoju gospodarczego. Iran chce mieć jednak pewność, że nie zostanie zablokowany przez Erdogana, ani jego następców w przyszłości.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button