DrogowyInfo z rynkuTransport
Gorące newsy

Apple Car na horyzoncie. Prace nad Project Titan bardzo przyspieszyły

Czy Apple Car podbije rynek samochodów elektrycznych? Na to pytanie odpowiedź zapewne uda się znaleźć dopiero za kilka lat, choć już teraz wiele wskazuje, że gigant może to osiągnąć. Wystarczą bowiem zapowiedzi, a fani marki już próbują ustawiać się w kolejce. Tylko, czy to coś więcej niż „hype”, czy wręcz przeciwnie? Być może, ponieważ firma planuje rozwiązania, które mogą sprawić, że Tesla i inni producenci będą się musieli bardziej skupić się na walce o podium.

Kiedy powstanie Apple Car?

Nie ma co ukrywać, że według wielu ekspertów prezes Apple Tim Cook jest świetnym menadżerem. Jednak z drugiej strony nie można powiedzieć o nim, że jest wielkim innowatorem, który ukierunkowuje branżę, tak jak robił to jego słynny poprzednik Steve Jobs. Niemniej jednak wiele wskazuje na to, że ta opinia może się zmienić, ponieważ korporacja nie ukrywa, że prace nad Project Titan znacznie przyspieszyły. Ma on na celu stworzenie elektrycznego i w pełni autonomicznego samochodu Apple Car, który ma „zrewolucjonizować rynek”.

Zobacz również: Niedobór mikroprocesorów najbardziej uderzył w branżę motoryzacyjną

Najnowsze informacje na ten temat podziałały bardzo pozytywnie, dzięki czemu akcje spółki poszybowały w górę do poziomu ok 161 USD za akcję, osiągając jednocześnie historyczny poziom. I choć obecnie cena oscyluje wokół 156 USD, to i tak widać poprawę oraz wzrost zainteresowania inwestorów.

Apple Car, project titan
Źródło: Google

Sam Project Titan został zapoczątkowany w 2014 roku, zatem można przypuszczać, że pracę nad nim stoją w miejscu. Nic bardziej mylnego, ponieważ według planów Apple Car ma powstać już w 2025 roku. Sam Project Titan znacznie przyspieszył, odkąd wziął się a niego Kevin Lynch. Jest on głównym inżynierem Apple Watch i zastąpił na tym stanowisku Douga Fielda, który przeszedł do Forda.

Jakby tego było mało, Apple prowadzi rekrutację wykwalifikowanych pracowników do tego projektu. Ostatnio zatrudnił byłego szefa autonomicznej jazdy Tesli, inżyniera z General Motors specjalizującego się w czujnikach oraz inżynierów od baterii z Karma Automotive. Znacznie przyspieszyło to prace nad projektem, ponieważ początkowo mówiono nawet o tym, że zostanie on ukończony nawet za 7 lat.

Project Titan — czym będzie charakteryzował się Apple Car?

Według informacji medialnych poczyniono znaczne postępy nad systemem jazdy autonomicznej. Ponadto większość procesorów, w które firma wyposażyłaby pierwsze modele, jest już dostępnych. Jest to możliwe dzięki pracy zespołów, które były odpowiedzialne za procesory Iphoneów i IPadów.

Najlepsze jest jednak to, że firma posiada rezerwę gotówki w wysokości aż 200 miliardów dolarów, dzięki czemu może pozwolić sobie na wiele eksperymentów. A te z kolei będą nastawione na innowacje i zwiększenie bezpieczeństwa podróżnych, co definitywnie jest największą bolączką pojazdów autonomicznych. Wszystko dlatego, że Apple Car według koncepcji Lyncha nie miałby kierownicy, pedałów oraz nie wymagałby interakcji z człowiekiem. 

Czytaj również: Volvo: samochody elektryczne nie zwracają się tak szybko

Nawet jeśli plany się spełnią i Apple Car powstanie w 2025 roku, to należy przypuszczać, że będzie to raczej prototyp, aniżeli w pełni funkcjonalny samochód. Trzeba bowiem pamiętać, że dojdą do tego liczne konfiguracje, o których również poinformowała amerykańska spółka.

Według koncepcji klienci będą mieli do wyboru ułożenie foteli naprzeciwko siebie (tak jak w niektórych limuzynach). Dodatkowymi usługami byłyby np. duży ekran dotykowy inspirowany iPadem. Firma wskazuje jednak, że umożliwi wprowadzenie zintegrowanego systemu awaryjnego, który pozwoli kierowcom pełne przejęcie kontroli nad pojazdem. Wszystko w celach zwiększenia bezpieczeństwa i uniknięcia potencjalnych wypadków na drodze.

Aby jednak wszystko mogło działać, to gigant musi również skupić się na bateriach, które już teraz mogą stanowić wyzwanie. Niemniej jednak Apple będzie musiała je pokonać, aby móc konkurować z największymi graczami na rynku. Pokonanie tej bariery może jednak sprawić, że samochód elektryczny Apple trafi do szerszej grupy odbiorców, którzy już teraz oczekują wysokich standardów.

Czy firma spełni te oczekiwania? Miejmy nadzieję, ponieważ koniec końców dzięki konkurencji pomiędzy firmami zyska głównie klient detaliczny.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button