DrogowyInfo z rynkuTransport

Czy transformacja elektryczna odbędzie się kosztem miejsc pracy?

Obecnie w USA 2% sprzedawanych samochodów to elektryki. Jednak w najbliższych latach transformacja elektryczna ma przybrać zupełnie inną formę. Administracja Joe Bidena zachęca do kupowania bardziej ekologicznych pojazdów. Jednak czy USA jest gotowe na rezygnację z silników spalinowych?

Transformacja elektryczna w USA

Theodore DeWitt, profesor zarządzania University of Massachusetts w Bostonie, podkreśla, że zbliżającą  zmianę można przyrównać do elektryfikacji Ameryki na początku XX wieku, kiedy to naród zaczął przestawiać się z energii parowej na elektryczność. Stany Zjednoczone czeka rewolucja, która bezpośrednio wpłynie na strukturę społeczeństwa. Zdaniem ekspertów przyczyni się do zlikwidowania setek tysięcy miejsc pracy.

Zmniejszony popyt na ropę

Produkcja elektryków osłabi popyt na ropę o 4,7 miliona baryłek dziennie do roku 2040 i to tylko w USA. Korporacje amerykańskie starają dopasować się do nieuchronnie zmieniającego się świata. General Motors Co. od 2035 roku będzie sprzedawał wyłącznie pojazdy elektryczne. Ford Motor Co. przyrzekł, że do 2030 roku 40% światowej sprzedaży pojazdów będzie napędzane energią elektryczną, natomiast Stellantis NV (następca Fiata Chryslera) zagwarantował, że do 2030 roku 70% sprzedanych pojazdów w Europie i ponad 40% w USA to będą pojazdy elektryczne lub hybrydowe. Tak więc rynek czekają ogromne zmiany strukturalne, które mogą wywołać falę bezrobocia. Silnik składa się z setki podzespołów, akumulatory do elektryków produkuje się w zupełnie inny sposób. Stowarzyszenie Producentów Silników i Sprzętu alarmują, że po zakończeniu transformacji amerykański przemysł części samochodowych może stracić nawet 30% siły roboczej lub prawie 300 000 miejsc pracy.

Zobacz także: Niedobory magnezu w przemyśle motoryzacyjnym gorsze od braku chipów?

Administracja obecnego prezydenta USA namawia do rezygnowania ze spalinowych silników. Transformacja elektryczna ma być kluczem do powstrzymania zmian klimatycznych. Agencja Ochrony Środowiska podaje, że w Stanach Zjednoczonych ponad 30% emisji gazów cieplarnianych jest generowanych przez branżę motoryzacyjną. Jednak przestawienie się wyłącznie na elektryki może być ciosem dla gospodarki, w której znaczna część społeczeństwa pracuje w przemyśle motoryzacyjnym. W USA największe fabryki zlokalizowane są najczęściej wokół miast, które powstały dzięki rozwijającej się produkcji samochodów lub części motoryzacyjnych. Ameryka nie jest zatem gotowa na transformację, którą chce przeprowadzić w najbliższych latach.

 

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button