Info z rynku

Szybka jazda jest nieopłacalna! Korzyści są niewielkie, ryzyko duże

Szybka jazda nie zawsze przynosi wymierne korzyści. Najczęstszym powodem przekraczania dopuszczalnej prędkości jest tłumaczenie się spóźnieniem. Wielu kierowców preferuje dynamiczny styl jazdy, jednak wciąż na polskich drogach można spotkać osoby, które poruszają się skrajnie nieodpowiedzialnie, nagminnie łamiąc ograniczenia prędkości. 

Szybka jazda – eksperyment

Magazyn Auto podjął się porównania dwóch stylów jazdy samochodem. Sebastian Sulowski oraz Bartosz Zienkiewicz poddawali analizie zużycie paliwa i stopień koncentracji za kółkiem. Jeden samochód przemierzał trasę zgodnie z przepisami, cierpliwie stojąc w korkach, drugi zaś ciągle szukał okazji do wyprzedzenia innych, aby zaoszczędzić czas w trasie. Co ważne, eksperci przeprowadzili eksperyment w rzeczywistych warunkach, aby jak najlepiej oddać realia, w których funkcjonują polscy kierowcy. Analizę wykonali na trasie 700 km. Trasa była zróżnicowana i wiarygodna, gdyż ich celem było oddanie realiów w jakich funkcjonują polscy kierowcy. Mężczyźni poruszali się Citroenami Grand C4 Picasso z silnikami 1.6 THP, szczególnie wrażliwymi na styl jazdy. Auta były w podobnym stanie technicznym, a kierowcy nie mogli łamać przepisów ruchu drogowego.

Czytaj również: We Włoszech powstanie droga ładująca samochody elektryczne

Zaskakujące wnioski z analizy

Co ciekawe, czas jazdy obu samochodów był bardzo przybliżony. Eksperci kładli nacisk na jazdę w rzeczywistych warunkach drogowych. Żaden z kierowców nie wybrał alternatywnej trasy, omijając zakorkowane odcinki. W konsekwencji czego osoba jadąca dynamicznie pokonała odcinek 700 km w czasie tylko 20 min krótszym (9:40 h) od osoby jadącej wolniej (10:02 h). Ciągłe szukanie okazji do wyprzedzania sprawiło, że dynamiczna jazda wpłynęła negatywnie na koncentrację kierowcy. Osoba, która chce na dłuższym odcinku jeździć szybciej, musi być cały czas skupiona. Generuje to zmęczenie i obniża koncentrację. Pomimo że kierowca zaoszczędził 20 min, całkowity koszt benzyny wyniósł aż 145 zł więcej. Jazda dynamiczna kosztowała 445 zł, jazda spokojna wyniosła zaś 300 zł. Kierowcy biorący udział w eksperymencie zwracają uwagę na zagrożenia związane ze zbyt dynamiczną jazdą. Będąc skupionym na szybkim osiągnięciu celu, można nie zauważyć pieszego lub wymusić pierwszeństwo. Ponadto ciągłe napięcie za kierownicą sprawia, że kierujący pojazdem dużo szybciej się męczy, spowalniając czas reakcji. W badaniu wykorzystano aplikację, która mierzyła czas reakcji. Dana osoba musiała jak najszybciej kliknąć podświetlony kwadrat na ekranie smartfona. Wyjściowy wynik wynosił 60 pkt., po przejechaniu trasy odpowiednio: 50 pkt. (jazda spokojna), oraz 24 pkt. (jazda dynamiczna). Eksperyment pokazał, że jeżdżenie polskimi drogami zbyt dynamicznie nie przyniesie zauważalnej różnicy w czasie, a może zakończyć się kolizją lub wypadkiem. Ponadto szybsza jazda bezpośrednio wiąże się z większymi kosztami związanymi z paliwem oraz amortyzacją pojazdu.

Czytaj również: Grupa SPEED w ciągu roku zabrała blisko 19 tys. praw jazdy

Po drugiej stronie barykady

Pomimo oczywistego niebezpieczeństwa, które wynika ze zbyt szybkiej jazdy, wciąż istnieją osoby, które są zwolennikami zlikwidowania ograniczeń prędkości. Andrzej Łukasik, prezes Polskiego Towarzystwa Kierowców, w wywiadzie dla Kultury Liberalnej z 2019 roku mówił, że:

Jeśli samochody stoją korkach, a nie swobodnie przemieszczają się przez miasto, to emitują duże ilości zanieczyszczeń. Nie myśli się o tym, że stawiając dodatkowe ograniczenia, ograniczymy kilka istnień ludzkich, a jednocześnie kilka lub kilkanaście tysięcy osób poważnie zachoruje.

Wypowiedź była kontrargumentem do planowanych ograniczeń prędkości na drogach. Prezes Polskiego Towarzystwa Kierowców jest przekonany, że można jeździć szybko, a zarazem bezpiecznie. W wywiadzie przywołuje przykład miasta Drachten w Holandii, które zlikwidowało wszystkie znaki.  Jedyne reguły to zasada prawej ręki i ograniczenie prędkości na obszarze zabudowanym. Mężczyzna wyraża swój sprzeciw dotyczący wprowadzonym zasadom, na podstawie których kierowca ma obowiązek ustąpić pieszemu pierwszeństwa:

Na przejściach odbywa się ruch samochodowy i auta oraz pieszych obowiązują prawa fizyki. Lepiej, żeby było tak, że na jezdni samochód ma pierwszeństwo, a na chodniku bezwzględne pierwszeństwo ma pieszy. Jeżeli zaburzymy te proporcje, to piesi będą dalej ginąć, tyle że dostaną większe odszkodowania.

Polskie realia a szybka jazda

Zaprezentowane przykłady ukazują odmienne podejście do tematu, jakim jest szybka, dynamiczna jazda na drodze. Na polskich drogach można spotkać zarówno kierowców notorycznie przekraczających prędkość, jak i osoby przywiązujące dużą wagę do wyznaczonych zasad. Dyskusyjną kwestią jest twierdzenie, że na drodze zawsze ma pierwszeństwo kierowca. Dorota Olszewska, Prezes Zarządu Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego, zwraca uwagę, że w 2019 roku na drogach w Polsce zginęło prawie 3 tysiące osób, a rannych zostało ponad 35 tysięcy. Oznacza to, że w naszym kraju dziennie ginie na drodze ok. 8 osób, a ponad 100 zostaje rannych. Biorąc pod uwagę eksperyment Magazynu Auto, zbyt dynamiczna jazda nie przynosi wielu benefitów ze względu na specyfikę polskich dróg.

Polecane artykuły

Jeden komentarz

  1. „Mężczyźni poruszali się Citroenami Grand C4 Picasso z silnikami 1.6 THP, szczególnie wrażliwymi na styl jazdy.”

    Czyli auto dobrane pod tezę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button