Info z rynkuTransport

Rosja inwestuje w lodołamacze na LNG, aby raz na zawsze zdobyć Arktykę

Firma Rosatom, czyli państwowe rosyjskie przedsiębiorstwo zajmujące się energią jądrową, podpisała wraz z dubajską firmą logistyczną DP World strategiczną umowę o współpracy. Ma ona wspomóc wysiłki na rzecz rozwoju żeglugi kontenerowej pomiędzy Europą Północno-Zachodnią a Azją Wschodnią przez Arktykę. W tym celu spółki inwestują w nowoczesne lodołamacze na LNG.

Jak stwierdził prezes i dyrektor generalny grupy DP World Sultan Ahmed Bin Sulayem, nowa perspektywa rozwoju „Północny Korytarz Tranzytowy” umożliwi skrócenie czasu tranzytu pomiędzy Wschodem a Zachodem.

Co więcej, Rosja planuje zbudować swoją pierwszą partię lodołamaczy, które będą zasilane skroplonym gazem ziemnym LNG. Co ciekawe, jako jedyny kraj na świecie posiada lodołamacze o napędzie jądrowym.

Tymczasem nowa strategia pozwoli rozbudować flotę, dzięki czemu przekształci międzynarodowy szlak żeglugowy w Arktyce. Wszystko przez zmiany klimatycznie, które powodują topnienie lodu, a Moskwa planuje wykorzystać tę okazję do własnych celów. Zwiększy to jej udział w światowym handlu poprzez zwielokrotnienie możliwości tranzytowych.

DP World uruchamia platformę e-commerce, która poprawi handel w Afryce

Rosja chce zdominować Arktykę. Przez zmiany klimatu nie ma już od tego odwrotu

Szef Rosatomu Aleksiej Lichaczew przekazał, że:

Teraz wracamy do tego tematu (budowy lodołamaczy napędzanych LNG). Myślę, że do końca roku podejmiemy decyzję o ewentualnej budowie dwóch do czterech średniej wielkości takich statków.

Rozwój floty był możliwy dzięki podpisaniu porozumienia ze spółką gazową Novatek w 2018 roku. Dzięki temu rozwój lodołamaczy napędzanych LNG jest w ogóle realny, choć na jakiś czas plany były odłożone na boczny tor. Mimo to ich budowa opłaci się Rosji nie tylko ze względów ekologicznych.

Przede wszystkim są one po prostu wiele oszczędniejsze i tańsze od lodołamaczy, które do tej pory miała rosyjska flota. Wszystko dlatego, że te napędzane LNG kosztują bowiem o połowę mniej niż 60 mld rubli (814 mln dolarów), które należy wydać do budowy statków z napędem atomowym.

To nie oznacza, ze Rosja całkowicie rezygnuje z olbrzymów opartych o napęd atomowy. Potwierdził to zastępca Lichaczewa Kirill Komarov, który wyznał, że Rosatom zamówił dwa lodołamacze o napędzie atomowym. Statki znane są pod nazwą projektu 22220.

Rosja rozwija transport morski. Inwestuje w rozwiązania ekologiczne, bo jej się bardziej opłaca

Z kolei jak informuje Reuters:

Arktika, najnowszy rosyjski lodołamacz, który został zbudowany w zeszłym roku, był pierwszym z tej serii projektów. Kolejne cztery są obecnie w fazie rozwoju.

Transport wodny najmniej energochłonnym, w przeciwieństwie do drogowego

Kreml chce zwiększyć ilość ładunków przewożonych przez NSR do 80 mln ton. To znaczna różnica z rokiem 2020, gdzie przewieziono 33 mln ton poprzez transport morski wydobywanych w Arktyce węglowodorów i innych surowców. Oznacza to, że dominacja Rosji na tym polu jest jedynie kwestią czasu.

Niemniej jednak nie bacząc na geopolitykę, to fakt jest jednak taki, że inwestycje proekologiczne przydadzą się w całej branży. Zwłaszcza w transporcie morskim, który znacznie przyczynia się do ocieplania klimatu. I dlatego, dzięki takim inwestycjom w rzeczywisty sposób możemy naprawdę zyskać, ponieważ mogą się one przyczynić się do minimalizacji emisji. A to z kolei wyjdzie nam po prostu wszystkim na zdrowie.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button