Info z rynkuTransport

Nowy Jedwabny Szlak w Polsce, czy ma szanse na sukces?

Inicjatywa Pasa i Szlaku (BRI) to bez wątpienia inicjatywa bezprecedensowa. Zaznaczyć jednak należy, że nazywanie tej inicjatywy „Nowym Jedwabnym Szlakiem”, pomimo bardzo dużej popularności tego określenia, jest w gruncie rzeczy mylące. Historyczny Jedwabny Szlak to niezaprzeczalnie gigantyczne przedsięwzięcie logistyczne. Niemniej jednak ograniczające się głównie do trasy wiodącej od Chin do Konstantynopola, który pełni rolę swoistej bramy do Europy.

Trasa szlaku biegła przez obszary Sinciangu, północnej części Tybetu przez gorącą pustynię Takla Makan oraz niedostępny łańcuch górski Tienszan, handlowej Sagadiany (lub w innej opcji także Baktrii), Partii, Babilonii i Anatolii. Podkreślić jednak należy, że szlak ten nie ograniczał się tylko to tego głównego korytarza. Handel prowadzono również z Indiami, Arabią, Lewantem czy Egiptem. Niezaprzeczalnie najważniejszą rzeczą w kontekście Jedwabnego Szlaku jest jednak fakt, że pełnił on rolę nie tylko handlową, ale pozwalał również (a może przede wszystkim) na swobodny przepływ kultury, nauki i religii. Sytuacja taka powoduje, że dawny Jedwabny Szlak w stosunku do Inicjatywy Pasa i Szlaku jest paradoksalnie koncepcją zarówno węższą jak i szerszą. Węższą w kontekście geograficznym, szerszą w aspekcie ideowym.

Nowy Jedwabny Szlak w Polsce nadzieją dla kraju, gdyby nie jeden problem

Współczesna wersja tego starożytnego korytarza jest więc koncepcją obejmującą zdecydowanie większy obszar. Dokonując drobnej korekty tytułu niniejszego artykułu, można by zapytać, czy Polska stać się może Konstantynopolem Północy dla towarów przewożonych w ramach Inicjatywy Pasa i Szlaku? Na to pytanie postaram się pokrótce, oczywiście w miarę możliwości, odpowiedzieć w tym tekście.

Polska bramą do Europy?

Położenie geograficzne naszego kraju w końcu może okazać się jego silną stroną. Nie dość, że Polska leży na najbardziej efektywnym i wykorzystywanym korytarzu transportowym BRI (zwanym Transsyberyjskim lub Północnym), to dodatkowo stanowi wschodnią granicę Unii Europejskiej. Sytuacja taka przyczynia się do tego, że większość ładunków w ramach tego korytarza jest aktualnie obsługiwana właśnie na naszych przejściach granicznych. Za znaczenie Polski w tej inicjatywie przemawiać mogą również stosunkowo niskie koszty logistyczne (w szczególności w porównaniu do naszych zachodnich sąsiadów).

Ale jednak nie jest tak różowo…

Niestety, coraz większa część ładunków przejmowana jest przez bałtyckie porty Ro-Ro (np. Kaliningrad). W przyszłości dużym zagrożeniem może okazać się również „obwodnica południowa”. Jest to trasa wiodąca przez Słowację i Austrię. Za koncepcją tą przemawia, chociażby plan przedłużenia słowackiego szerokiego toru (z Koszyc do Bratysławy, potem aż do Wiednia). To z kolei zmniejszyłoby jedną z głównych barier interoperacyjności na tej trasie. Dużym problemem dla Polski okazuje się również kwestia ograniczenia naszego kraju do roli tranzytowej (tak jak ma to miejsce obecnie, gdzie większość towarów jest wstępnie obsługiwana w Polsce, natomiast główna część procesu logistycznego odbywa się w innych miejscach, np. w Duisporcie). Znaczące są również bariery związane z niewystarczająco rozwiniętą infrastrukturą logistyczną, pasywnym podejściem administracji publicznej do tego zagadnienia oraz skomplikowanym otoczeniem celno-prawnym naszego kraju.

Kolej na Polskę!

Nie stać nas rezygnację z udziału w Inicjatywie Pasa i Szlaku. Głównym celem polskiego środowiska logistycznego powinno być więc minimalizowanie barier, które zdecydowanie ograniczają nasz potencjał logistyczny. Zaznaczyć jednak należy, że duże rozproszenie rynku TSL sprawia, iż konieczne jest działanie podmiotu integrującego, stanowiącego wspólny głos i linię frontu dla polskiej logistyki oraz będącego silnym partnerem w relacjach zarówno z administracją publiczną jak i ze stroną chińską. Temu wyzwaniu stara się sprostać Polskie Stowarzyszenie Menedżerów Logistyki i Zakupów w programie Kolej na Polskę. Nie czekajmy więc, aż chiński pociąg odjedzie bez nas na pokładzie – razem kupmy bilet i ruszmy w tę logistyczną podróż!

Andrzej Hanusik
Polskie Stowarzyszenie Menedżerów Logistyki i Zakupów
Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button